"Powitanie gości podczas głównej części obchodów nie miało charakteru protokolarnego" - przekazał rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel. Nawiązał w ten sposób do głosów krytyki, jakie pojawiły się po wtorkowych obchodach 81. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Według m.in. ministra Wojciecha Kolarskiego prezydent Karol Nawrocki nie został godnie przywitany.
- Podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia Auschwitz nie zastosowano protokolarnego powitania gości, co wywołało krytykę ze strony części polityków i mediów, którzy wskazali na wykluczenie prezydenta Karola Nawrockiego.
- Rzecznik Muzeum Auschwitz wyjaśnił, że taka forma powitania obowiązuje od lat, nie wyróżniając żadnej osoby z nazwiska, a prezydent odegrał kluczową rolę w kulminacyjnym momencie uroczystości.
- Od ubiegłego roku zrezygnowano z przemówień politycznych na rzecz głosów Ocalałych.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
W uroczystości, która odbyła się we wtorek w budynku tzw. Centralnej Sauny na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau, uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, społeczności żydowskiej i romskiej oraz dyplomaci. Obecnych było także 21 Ocalałych, jak również prezydent RP Karol Nawrocki oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Prezydencki minister Wojciech Kolarski w rozmowie z Radiem Wnet powiedział, że "sama uroczystość była godna", ale niegodnym był fakt, iż prezydent "nie został zauważony" przez prowadzącego. Jak dodał, prezydent jechał na teren byłego niemieckiego obozu, żeby oddać hołd ofiarom Holokaustu. I zupełnie niezrozumiałe, zaskakujące i skandaliczne jest to, że nie został powitany - wskazał Kolarski.
Rzecznik Muzeum Bartosz Bartyzel wyjaśnił, że "powitanie gości podczas głównej części obchodów nie miało charakteru protokolarnego".
"Witano poszczególne grupy uczestników, w tym przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. Z nazwiska nie wymieniono nikogo, zarówno Ocalałych, obecnej na obchodach minister kultury i dziedzictwa narodowego czy reprezentujących swoje państwa ambasadorów. Taką formę uszanowano i zrozumiano także podczas poprzedniej rocznicy wyzwolenia" - podkreślił w oświadczeniu.
Jak dodał, prezydent Karol Nawrocki "został przedstawiony w tej części obchodów, w której odgrywał główną rolę: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego". "Złożenie znicza przez prezydenta przy pomniku upamiętniającym ofiary Auschwitz było kulminacyjnym punktem całych obchodów" - zaznaczył.
Rzecznik podkreślił jednocześnie, że przedstawiciele kancelarii prezydenta byli obecni na próbie generalnej wydarzenia i nie zgłaszali żadnych uwag, "a współpraca z muzeum przy organizacji była bardzo dobra".
Bartyzel przypomniał także, że od 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz zrezygnowano z przemówień politycznych, co zostało pozytywnie przyjęte przez Ocalałych. Decyzję tę poparła działająca przy premierze Międzynarodowa Rada Oświęcimska, rekomendując, by kolejne obchody koncentrowały się na głosach Ofiar i Ocalałych, a nie polityków.
Rzecznik dodał, że prezydent miał możliwość wygłoszenia oświadczenia na terenie muzeum, a muzeum zapewniło pełne wsparcie techniczne i logistyczne. Prezydent otrzymał także zaproszenie do udziału w specjalnym studiu rocznicowym.
Bartyzel odniósł się również do zarzutów o "skandal" i "wykluczenie".
"Próby wywołania skandalu wokół obchodów rocznicowych, czy też ataki na pamięć o Auschwitz, stały się ostatnio niestety sposobem na budowanie zasięgów i popularności" - wskazał, dodając, że "w świecie, w którym przekraczane są kolejne granice, warto jednak pozostać przyzwoitym".
Zachęcił również do obejrzenia relacji z uroczystości i wyrobienia sobie własnej opinii.