"Polska powinna, chociaż w sposób symboliczny, uczestniczyć w nowej misji NATO Arctic Sentry" - przekazał dziennikarce RMF FM wysoki rangą polski dyplomata po spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli. Wyjaśnił, że chodzi o natowską solidarność.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Arctic Sentry (Straż Arktyczna) to nowa operacja NATO powołana wczoraj dla zmniejszenia napięć wokół Grenlandii i wzmocnienia obecności i koordynacji sił Sojuszu na dalekiej Północy.

Jak przekazał wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podczas posiedzenia szefów resortów obrony NATO, poproszono ministrów obrony krajów członkowskich, aby przeanalizowali "możliwość i rodzaj" udziału w tej operacji. Swoje uczestnictwo już zgłosiły np. Francja, Wielka Brytania, Norwegia, a nawet niewielka Estonia.

Arctic Sentry. Co zrobi Polska?

Decyzja w tej sprawie w Polsce jeszcze nie zapadła. Jednak, jak usłyszała dziennikarka RMF FM, polscy wojskowi rekomendują udział.

Jeden z rozmówców w Kwaterze Głównej NATO wyjaśnił, że "Polska ma nowoczesne jednostki zajmujące się rozminowywaniem na morzu". Jego zdaniem nasz kraj mógłby wysłać nawet okręt.

Z kolei wysoki rangą dyplomata, z którym rozmawiała dziennikarka RMF FM, powiedział, że chodziłoby o "bardziej symboliczny" udział. Podkreślił potrzebę solidarności wobec Danii. Przypomniał, że działa ona w obie strony. "Jeżeli chcemy, żeby nam kiedyś udzielono wsparcia - musimy także go udzielać".

Straż Arktyczna działa w ramach NATO

Wicepremier Kosiniak-Kamysz powiedział, że przedstawi tę sprawę na najbliższym posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa. "Przy udziale odpowiedzialnych, najważniejszych ministrów , przy udziale przedstawicieli prezydenta, żebyśmy o tym porozmawiali" - stwierdził szef MON.

Przypomnijmy, że Polska nie wysłała żołnierzy w zeszłym miesiącu w czasie kryzysu wokół Grenlandii ze względu na chęć zachowania jedności NATO oraz uniknięcia konfliktu z administracją Donalda Trumpa. Teraz - jak wyjaśnia dyplomata - "sytuacja jest inna, bo Straż Arktyczna działa w ramach NATO".