"Nie warto zaczynać z państwem, które ma silne zasoby mobilizacyjne, gotowe do podjęcia działań. Jestem za przywróceniem obowiązku wojskowego, ponieważ jednym z elementów polityki odstraszania państwa jest pokazywanie potęgi militarnej, a jej składnikiem kluczowym jest obronnie przygotowane społeczeństwo" - powiedział w Radiu RMF24 gen. bryg. dr Jarosław Kraszewski. Wojskowy odniósł się też do niskiego poparcia poboru wojskowego wśród młodzieży oraz planowanej organizacji rezerwy wysokiej gotowości.

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Gen. Kraszewski o obowiązkowej służbie wojskowej: To sygnał dla agresora, że jesteśmy przygotowani

Rozmowa z generałem brygady Wojska Polskiego dr Jarosławem Kraszewskim toczyła się w kontekście zapowiadanych przez wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza zmian w systemie rezerw wojskowych.

Jednym z kluczowych elementów reformy ma być utworzenie tzw. rezerwy wysokiej gotowości, która - obok armii zawodowej i Wojsk Obrony Terytorialnej - miałaby współtworzyć półmilionowe Siły Zbrojne RP. Gość Tomasza Terlikowskiego wyjaśnił, jaką rolę w tym systemie odegra nowa formacja.

"Popieram przywrócenie poboru"

Generał podkreślił, że zalicza się do grupy, która popiera czasowe przywrócenie obowiązkowej, zasadniczej służby wojskowej na zmienionych warunkach. Jego zdaniem szkolenie wojskowe powinno trwać maksymalnie pół roku.

Dzięki przeszkoleniu pokolenia, które mieści się w widełkach mobilizacyjnych, czyli grupy osób w wieku 18-25 lat, wojsko jest w stanie "odtworzyć w pełni zasoby mobilizacyjne". Jeżeli doszłoby do konfliktu zbrojnego, to armia zawodowa wie doskonale, że za nimi stoi bardzo duży zasób (mobilizacyjny). Jest to też sygnał dla potencjalnego agresora, że jesteśmy przygotowani. Nie warto zaczynać z państwem, które ma silne zasoby mobilizacyjne, wyszkolone, zgrane, gotowe do podjęcia działań - powiedział gość Radia RMF24.

Skąd zmiana wśród Polaków?

Jak mówił, do niedawna opór przeciwko poborowi - szczególnie w tych pokoleniach, które mu podlegały - był znaczący. Wojskowy stwierdził, że zmiana w postawie wynika głównie ze zmiany nastrojów społecznych i napiętej sytuacji politycznej na arenie międzynarodowej.

Żyliśmy w czasach, w których w naszym bezpośrednim sąsiedztwie nie działo się aż tak dużo, żeby myśleć o zmianie optyki postrzegania i poboru, a przede wszystkim służby wojskowej i bycia przygotowanym - stwierdził gen. bryg. dr Kraszewski.

Dodał, że "jednym z elementów polityki odstraszania państwa jest pokazywanie potęgi militarnej, a jej składnikiem kluczowym jest obronnie przygotowane społeczeństwo".

Młodzi mówią "nie". Największy sprzeciw wobec przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej wyrażają osoby w wieku od 25 do 29 lat (43 proc.). Ekspert zapytany o możliwe powody takiej statystyki stwierdził, że nie chce "improwizować", jednak przypuszcza, że powodem jest "błoga nieświadomość", a zmiany wprowadzone w zasadach poboru sprawiłyby, że "część z nich pewnie zmieniłaby zdanie".

"Straty bezpowrotne trzeba uzupełniać natychmiast"

Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział zmiany w działaniu rezerw wojskowych. Planuje stworzyć rezerwę wysokiej gotowości, która miałaby razem z armią zawodową i Wojskami Obrony Terytorialnej tworzyć wojsko liczące 500 tysięcy żołnierzy.

Generał wyjaśnił, czym dokładnie będzie zajmować się ta grupa. Członkowie rezerwy wysokiej gotowości będą "jak najszybciej stawiać się w jednostkach kluczowych, dokompletowywać ich stany osobowe oraz tworzyć formacje zapasowe".

Jak jest walka - giną ludzie. Straty bezpowrotne trzeba uzupełniać natychmiast, przywracać stany, które pozwalają i w ludziach, i w sprzęcie na to, żeby skutecznie podejmować działania bojowe. Wszędzie na świecie, gdzie się myśli poważnie o sprawnym funkcjonowaniu sił zbrojnych w działaniach bojowych, tak się to organizuje - powiedział generał brygady dr Jarosław Kraszewski na antenie Radia RMF24.

Ekspert podsumował, że rezerwa powinna aktywnie brać udział w szkoleniu i zgrywaniu zarówno wewnętrznym, jak i z jednostkami operacyjnymi i jednostkami WOT-u.

Oprac. Julia Rut