W Ugłach na północnym zachodzie Ukrainy rozpoczęły się prace poszukiwawcze w miejscu pochówków Polaków zamordowanych przez oddziały UPA w maju 1943 roku. Prace prowadzone przez polskich i ukraińskich specjalistów mają na celu odnalezienie zbiorowych mogił, by - jak podkreślają organizatorzy - "każda ofiara miała grób, krzyż i nazwisko". Znaleziono już pierwsze szczątki, ale najprawdopodobniej nie należą one do Polaków.

REKLAMA

Ekspedycja, złożona ze specjalistów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz przedstawicieli lwowskiego przedsiębiorstwa komunalnego "Dola", przybyła na miejsce w poniedziałek, by podjąć się zadania, które przez lata było niemożliwe do zrealizowania.

Prace w Ugłach finansowane są przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a ich zleceniodawcą jest Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Wniosek o przeprowadzenie badań złożyła Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, a decyzję o ich realizacji wydało w 2025 roku Ministerstwo Kultury Ukrainy. Ekspedycja potrwa około tygodnia, a jej celem jest odnalezienie zbiorowych mogił ofiar tragicznych wydarzeń sprzed ponad 80 lat.

Przystępujemy do pierwszego etapu w Ugłach, czyli prac poszukiwawczych. Będziemy starali się odnaleźć mogiłę kilkudziesięciu osób, które zostały zamordowane i pochowane we wskazywanym przez świadków miejscu - przekazał prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Z informacji przekazywanych przez świadków zdarzeń wiemy, że tych lokalizacji pochówków było kilka, ale jest to jedno z prawdopodobnie większych miejsc, w którym pochowano ofiary tego zdarzenia - dodał.

W Ugłach na Wołyniu w poniedziałek, w pierwszym dniu poszukiwań miejsc pochówków Polaków, znaleziono pierwsze szczątki ludzkie, ale według mieszkańców pochodzą one z grobów dawnych osadników niemieckich. Polska mogiła zbiorowa ma się znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie.

Kolejny etap badań i przełom w relacjach

To nie pierwsze tego typu prace prowadzone w Ukrainie. W 2025 roku podobna ekspedycja odbyła się w dawnej wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim, gdzie odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w lutym 1945 roku. W grudniu 2025 roku polscy i ukraińscy specjaliści przeprowadzili w Ugłach rozpoznanie terenu przed planowanymi poszukiwaniami. Zarówno wtedy, jak i teraz, prace obserwują krewni ofiar, dla których odnalezienie grobów bliskich to nie tylko kwestia pamięci, ale i godności.

W ubiegłym tygodniu informację o rozpoczęciu prac w Ugłach ogłosiła szefowa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marta Cienkowska.

Atak na polską kolonię Ugły miał miejsce nad ranem 12 maja 1943 roku. Oddział UPA spalił wtedy 50 gospodarstw, a życie straciło ponad 100 Polaków.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podkreśla, że obecne prace to "kolejny ważny krok w umacnianiu naszych sąsiedzkich relacji", a także "realizacja planu zapowiedzianego w grudniu ubiegłego roku przez Polsko-Ukraińską Grupę roboczą do spraw godnych pochówków". To efekt dialogu, który działa. W zeszłym roku w Puźnikach odnaleźliśmy szczątki 42 ofiar. W Zboiskach - naszych żołnierzy. Nie robimy tego dla polityki. Robimy to, by każda ofiara miała grób, krzyż i nazwisko. By rodziny mogły zapalić znicz. To jest nasz obowiązek - podkreśliła ministra Cienkowska.

Kolejny etap badań i przełom w relacjach

Relacje Polski i Ukrainy od lat obciążone są pamięcią o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), które w latach 1943-1945 dopuściły się ludobójczej czystki etnicznej na blisko 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Od wiosny 2017 roku trwał spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, wprowadzonego przez ukraiński Instytut Pamięci Narodowej po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach.

Przełom nastąpił pod koniec listopada 2024 roku, kiedy podczas wspólnej konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy, ogłoszono zniesienie moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Ukraina zadeklarowała wówczas, że "nie ma żadnych przeszkód do prowadzenia przez polskie instytucje państwowe i podmioty prywatne, we współpracy z właściwymi instytucjami ukraińskimi, prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na terytorium Ukrainy, zgodnie z ustawodawstwem ukraińskim". Zapewniono także "gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w tych sprawach".

Wiosną 2025 roku strona polska przeprowadziła ekshumacje w dawnej wsi Puźniki, gdzie w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku ukraińscy nacjonaliści wymordowali - według różnych źródeł - od 50 do 120 Polaków. W wyniku prac odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób, które zostały pochowane w Puźnikach 6 września.

W 2026 roku zaplanowano kolejne poszukiwania i ekshumacje - zarówno w Puźnikach, jak i na terenie dawnych wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim oraz Ostrówki w obwodzie wołyńskim.