Akta 120 spraw dyscyplinarnych zabezpieczyli prokuratorzy podczas środowych przeszukań w pokojach rzeczników dyscyplinarnych sędziów w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Działania trwały blisko 12 godzin.

REKLAMA

  • Prokuratorzy zabezpieczyli akta 120 spraw dyscyplinarnych podczas przeszukań w pokojach rzeczników dyscyplinarnych sędziów w siedzibie KRS.
  • Przeszukania trwały blisko 12 godzin i zakończyły się tuż przed północą.
  • Prokuratorzy i policjanci musieli siłowo otwierać szafy z aktami, ponieważ nie otrzymali do nich kluczy.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak informuje nasz dziennikarz, dokumenty trafiły do Prokuratury Krajowej. Zmieściły się w 22 kartonach.

Dokumenty będą teraz analizowane, a potem przekazane uprawnionemu rzecznikowi dyscyplinarnemu i tak zwanym rzecznikom ad hoc.

Prokuratorzy w asyście policjantów musieli dokonać mechanicznego otwarcia szaf z aktami, czyli się do nich włamywać, bo - mimo próśb - nie otrzymali do nich kluczy.

Działania zakończyli w środę tuż przed północą.

Nie chodziło o KRS

Prokurator Anna Adamiak informowała w środę, że czynności realizowane są w oparciu o postanowienie z 14 stycznia wydane w postępowaniu prowadzonym w wydziale spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Jest to postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu - przekazała.

Adamiak zwróciła uwagę, że biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mieści się w tym samym budynku co siedziba Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie oznacza to, że dzisiejsze działania mają cokolwiek wspólnego z funkcjonowaniem KRS.

Czynności procesowe przeprowadzane są wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego. Nie obejmują one swoim zasięgiem pomieszczeń związanych z działalnością Krajowej Rady Sądownictwa i w żaden sposób nie naruszają autonomii tego organu - zapewniała.

Adamiak wyjaśniła, że śledczy badają sprawę przywłaszczenia funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców przez osoby odwołane z tych stanowisk. Miały one także ukrywać dokumenty dotyczące postępowań dyscyplinarnych i odmawiać wydawania ich.