Były urzędnik NATO oraz litewski przedsiębiorca zostali zatrzymani pod zarzutem korupcji i pośredniczenia przy kontraktach na rzecz sojuszu. W zamian za łapówki, romantyczne spotkania z kobietami w Dubaju i inne korzyści Ralf G. miał ułatwiać zdobywanie zamówień od NATO i amerykańskiego wojska dla firm Bahadira H. - dowiedział się reporter RMF FM Mateusz Chłystun. Zatrzymanym grozi do 20 lat więzienia.

REKLAMA

  • Zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzanych o korupcję przy kontraktach NATO - byłego urzędnika sojuszu oraz litewskiego biznesmena.
  • W zamian za łapówki, luksusowe podróże czy urządzenie domu w Polsce, urzędnik miał ułatwiać zdobywanie kontraktów i przekazywać poufne informacje.
  • Śledztwo prowadziły wspólnie CBŚP i FBI.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W ubiegłym tygodniu w okolicach Kielc funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez agentów FBI, zatrzymali Ralfa G. - byłego urzędnika NATO zajmującego się zamówieniami. W tym samym czasie na Litwie zatrzymano Bahadira H., właściciela firm budowlanych realizujących zlecenia dla instytucji NATO oraz amerykańskiego wojska. Obaj mężczyźni są podejrzani o udział w procederze korupcyjnym.

Łapówki, luksusowe wyjazdy i urządzenie domu

Według aktu oskarżenia, Ralf G. miał w zamian za gotówkę, wyjazdy do Dubaju oraz urządzenie domu w Zagnańsku niedaleko Kielc, ułatwiać Bahadirowi H. kontakty z przedstawicielami amerykańskiego wojska i NATO. Były urzędnik miał także lobbować na rzecz zawierania umów z firmami należącymi do litewskiego biznesmena, posługując się przy tym sfałszowanymi referencjami.

Śledczy ustalili, że Ralf G. przekazywał Bahadirowi H. poufne informacje dotyczące kontraktów podpisywanych z armią, co miało ułatwiać zdobywanie intratnych zamówień. W zamian otrzymywał nie tylko pieniądze, ale także inne korzyści majątkowe i osobiste.

20 lat więzienia?

Obaj podejrzani zostali aresztowani na podstawie nakazów wydanych przez Departament Sprawiedliwości USA. Po ekstradycji do Stanów Zjednoczonych odpowiedzą przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości. Za zarzucane im przestępstwa grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.