Dr Mateusz Szpytma, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, został we wtorek rekomendowany przez Kolegium IPN na prezesa tej instytucji. To drugie podejście do wybrania nowego prezesa IPN, następcy Karola Nawrockiego, po tym, jak w ubiegłym roku poprzedni kandydat nie uzyskał wymaganego poparcia w Sejmie. Ostateczną decyzję ponownie podejmie parlament.

REKLAMA

Konkurs na prezesa IPN. Rekomendacja Kolegium

Kolegium IPN zebrało się we wtorek 14 kwietnia i przeprowadziło rozmowy z kandydatami na stanowisko prezesa Instytutu. Po wysłuchaniu kandydatów i zadaniu im pytań miały miejsce obrady Kolegium. Gremium to uznało, że najlepszym kandydatem na szefa IPN jest dr Mateusz Szpytma, obecny zastępca prezesa tej instytucji.

Następnie - jak poinformował IPN - przewodniczący Kolegium prof. dr hab. Wojciech Polak wręczył dokument o rekomendowaniu dra Mateusza Szpytmy na stanowisko Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej działającemu z upoważnienia marszałka Sejmu Jerzemu Woźniakowi, zastępcy szefa kancelarii sejmu.

Kim jest kandydat rekomendowany na prezesa IPN?

Dr Mateusz Szpytma jest absolwentem historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W IPN pracuje od 2000 r.

Stanowiska, które piastował to kolejno: ekspert-historyk dla Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie (2000-2004), specjalista w referacie edukacji Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Krakowie (2005); asystent prezesa IPN Janusza Kurtyki (2005-2007), zastępca dyrektora Sekretariatu Prezesa IPN (2007-2008), główny specjalista w referacie naukowym Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Krakowie (2009-2015).

W latach 2015-2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Od 23 lipca 2016 r. jest zastępcą prezesa IPN.

Ze źródeł Polskiej Agencji Prasowej wynika, że dr Mateusz Szpytma jest ceniony przez pracowników IPN. Ma opinię kompetentnego badacza i osoby, która od podszewki poznała funkcjonowanie tej instytucji. Kandydatura dra Szpytmy, według rozmówców PAP, mogłaby liczyć na poparcie wpływowych parlamentarzystów PiS oraz akceptację PSL.

Jakie zmiany w Instytucie chciałby przeprowadzić dr Szpytma?

Podczas przesłuchania kandydatów przed Kolegium IPN dr Szpytma zapowiedział, że dostrzega "przynaglającą konieczność powołania biura, które swoją działalność poświęci na analizowanie i przeciwdziałanie coraz silniejszym trendom, zwłaszcza w przestrzeni międzynarodowej, których celem jest zaprzeczanie faktom historycznym, manipulowanie nimi, a wręcz ich zafałszowywanie, co przede wszystkim przejawia się w atakowaniu Polski i Polaków za czyny, które nie miały miejsca. Dotyczy to głównie okresu drugiej wojny światowej, a w szczególności okupacji niemieckiej".

Biuro Analiz i Interwencji miałoby reagować na fałszywe informacje m.in. poprzez komunikaty w serwisach społecznościowych oraz zasięgając ekspertyz wśród pracowników naukowych IPN.

Dr Szpytma uznał również konieczność zmiany regionalnej struktury IPN, która dziś powiązana jest z siecią sądów apelacyjnych. W przyszłości delegatury IPN miałyby zostać podzielone zgodnie z podziałem na województwa. Ta zmiana wymaga jednak zmiany ustawy.

Planowane projekty naukowo-dokumentacyjne

Za swój najważniejszy planowany projekt naukowo-dokumentacyjny kandydat uznał "Rejestr zbrodni 1939-1956". Zawierałby on pełen wykaz zbrodni na obywatelach Polski.

W odróżnieniu od dotychczasowych rejestrów, koncentrujących się głównie na zbrodniach niemieckich, musi on objąć również zbrodnie sowieckie, komunistyczne oraz dokonane przez ukraińskich nacjonalistów - zapowiedział. Dodał też, że będzie czynił starania o systematyczne ekshumacje polskich ofiar na terenie Ukrainy.

Z kolei z okazji 50. rocznicy "Solidarności" przypadającej w 2030 roku, Szpytma zapowiedział powstanie "Encyklopedii Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności", która zawierałaby ponad 9500 biogramów.

Drugie podejście do wyboru szefa Instytutu

Ogłoszenie konkursu na prezesa IPN było konieczne po tym, jak dotychczasowy prezes tej instytucji dr Karol Nawrocki, pełniący tę funkcję od 2021 r., został wybrany na prezydenta Polski. Obecny konkurs na prezesa IPN jest kolejnym na to stanowisko.

W poprzednim przez Kolegium IPN rekomendowany został obecny wiceprezes tej instytucji dr hab. Karol Polejowski. Jednak nie uzyskał on wymaganej większości głosów w Sejmie. W rezultacie cała procedura musiała rozpocząć się od nowa.

Ostateczny głos w sprawie wyboru ma Sejm - to właśnie ta izba na wniosek Kolegium IPN, za zgodą Senatu, powołuje i odwołuje prezesa IPN.

Stanowisko prezesa IPN. Jakie wymagania muszą spełniać kandydaci?

Prezes IPN, którego kadencja trwa pięć lat, w sprawowaniu swego urzędu jest niezależny od organów władzy państwowej. Ta sama osoba nie może być prezesem więcej niż przez dwie kolejne kadencje.

W ustawie znalazł się również zapis, że prezes IPN nie może być bez zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Są w tym względzie jednak wyjątki, np. ujęcie go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.

Kompetencje prezesa IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu określa ustawa o Instytucie. Kandydat na to stanowisko m.in. powinien wyróżniać się wysokimi walorami moralnymi oraz wiedzą przydatną w pracach IPN, w tym znać problematykę ustawy o Instytucie, ale także m.in. przepisów lustracyjnych, dotyczących prokuratury, archiwów, a także grobów i cmentarzy wojennych.

Kandydat nie musi być historykiem, ale musi posiadać stopień naukowy co najmniej doktora. Nie może to być też osoba, która pracowała lub współpracowała z komunistycznymi organami bezpieczeństwa państwa.

Prezes IPN nie może należeć do partii politycznej i związku zawodowego (a jeżeli należy, to taki kandydat musi wyrazić gotowość do rezygnacji z przynależności do nich) ani wykonywać innych zajęć zawodowych z wyjątkiem zajmowania stanowiska profesora szkoły wyższej. Stanowiska prezesa nie można również łączyć z mandatem posła albo senatora. Kandydatem na prezesa IPN - zgodnie z ustawą - nie może być też nikt, kto zasiada w Kolegium IPN.

Czym zajmuje się IPN?

Instytut Pamięci Narodowej to największa w Polsce instytucja naukowo-archiwalna, która zajmuje się historią Polski w latach 1917-1990.

Misją Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - jak to określono w preambule ustawy o Instytucie - jest zachowanie pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez naród polski w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu, także pamięci o patriotycznych tradycjach zmagań z nazizmem i komunizmem oraz o czynach obywateli na rzecz niepodległości Polski.

IPN ma także obowiązek ścigania zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodni wojennych, a także działania na rzecz zadośćuczynienia przez polskie państwo wszystkim tym, którzy zostali pokrzywdzeni przez państwo łamiące prawa człowieka.

W ramach IPN, którego obecny roczny budżet wynosi ok. 610 mln zł i zatrudnia ok. 2500 osób, działają Biuro Badań Historycznych, Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Archiwum IPN, Biuro Lustracyjne, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa oraz Biuro Edukacji Narodowej.