Karmelici podziękowali władzom kościelnym i państwowym za działania prowadzące do uwolnienia brata Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. Poinformowali, że stan zdrowia brata Gawła jest dobry, jednak potrzebuje on "spokoju i wytchnienia".

REKLAMA

  • Brat Grzegorz Gaweł został uwolniony z więzienia na Białorusi.
  • Zakon podkreśla, że Grzegorz Gaweł potrzebuje odpoczynku i spokoju.
  • Został zatrzymany we wrześniu 2025 roku pod zarzutem szpiegostwa, co polskie służby określiły jako prowokację ze strony reżimu Łukaszenki.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

We wtorek na granicy Polski i Białorusi w Białowieży doszło do wymiany więźniów na zasadzie "pięciu za pięciu". Władze w Mińsku zwolniły oprócz Andrzeja Poczobuta m.in. zakonnika Grzegorza Gawła.

Potrzebny odpoczynek "po trudnym doświadczeniu"

"Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności" - napisał sekretarz Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów o. Karol Amroż w oświadczeniu opublikowanym w środę na stronie internetowej zakonu.

Zakonnicy przekazali, że brat Grzegorz Gaweł jest po rozmowie z prowincjałem, przebywa w gronie najbliższych i "potrzebuje czasu na odpoczynek po trudnym doświadczeniu". W oświadczeniu czytamy, że stan zdrowia zakonnika jest dobry, jednak potrzebuje teraz spokoju i wytchnienia.

"Dziękujemy wszystkim za modlitwę, wsparcie i solidarność w tym trudnym czasie. Wyrażamy również wdzięczność władzom kościelnym i państwowym za wszelką pomoc oraz zaangażowanie w działania prowadzące do uwolnienia brata Grzegorza" - zaznaczył o. Amroż.

Zarzut: szpiegostwo

Gaweł, zakonnik z Krakowa, został zatrzymany 4 września 2025 r. w mieście Lepel na północy Białorusi. Zarzucono mu szpiegostwo w związku z rzekomym zbieraniem informacji na temat planowanych rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych Zapad-2025.

Dzień później białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych podało, że przekazało charge d’affaires ambasady Polski "zdecydowany protest w związku dopuszczeniem się szpiegostwa" przez Gawła.

Dzień po zatrzymaniu zakonnika koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że charge d'affaires ambasady Polski w Mińsku rozmawiał w jego sprawie z przedstawicielami białoruskich władz. Siemoniak ocenił, że cała sprawa to "akcja reżimu Łukaszenki". Nie mamy wątpliwości, że to jest po prostu prowokacja, kolejna - powiedział.

We wrześniu ubiegłego roku białoruskie organizacje praw człowieka, w tym "Wiasna" i białoruski PEN Club, zażądały zrewidowania wyroków i decyzji o aresztowaniu 15 osób uznanych za więźniów politycznych, w tym Gawła, a także ich zwolnienia.