Aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych coraz bliżej ujawnienia. Prezydent Karol Nawrocki przekazał dokument marszałkom Sejmu i Senatu do formalnego zaopiniowania - poinformował w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
- Prezydent Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu do zaopiniowania aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
- Opinie te nie będą miały jednak charakteru wiążącego, są jedynie elementem formalnym.
- Nawrocki już w zeszłym tygodniu zapowiedział, że jeśli nie będzie prawnych przeszkód, upubliczni ten dokument.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ogłosił, że prezydent Karol Nawrocki wykonał kolejny, kluczowy krok w sprawie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Po przeprowadzeniu szczegółowych analiz i prac merytorycznych w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego dokument - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - trafił do marszałków Sejmu i Senatu w celu uzyskania opinii.
Jak podkreślił Leśkiewicz, "opinie, które nie mają charakteru wiążącego dla Prezydenta RP, są formalnym elementem procesu zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI". Oznacza to, że choć opinie parlamentarnych marszałków są ważne, to ostateczna decyzja o ujawnieniu dokumentu należy wyłącznie do głowy państwa.
Prezydent Nawrocki już w miniony piątek sygnalizował, że proces decyzyjny w sprawie aneksu jest na finiszu. Jak nie będzie przeciwwskazań prawnych, to go upublicznię - zapowiedział wówczas prezydent. Dziś procedura formalno-prawna już się rozpoczęła.
Po wykonaniu analiz i prac merytorycznych w Biurze Bezpieczestwa Narodowego, zgodnie z wczeniejsz zapowiedzi, Prezydent RP Karol Nawrocki przeszed do formalno-prawnego etapu bezporednio zmierzajcego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomoci Aneksu do Raportu z...
LeskiewiczRafaApril 23, 2026
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na późniejszej konferencji w czwartek powiedział, że decyzja ws. aneksu do raportu z likwidacji WSI to "niezwykle istotny element domykania ważnego etapu porządkowania państwa po transformacji ustrojowej".
Przez lata kwestia ta pozostawała nierozstrzygnięta, była obciążona licznymi sporami politycznymi i wątpliwościami co do sposobu ujawniania informacji - dodał.
Leśkiewicz zapewnił, że decyzja prezydenta ma charakter państwowy, nie polityczny, a "celem nie jest eskalowanie sporów, ani wykorzystywanie tego aneksu do bieżącej walki politycznej" tylko "oddzielenie faktów od ocen i opinii".
Zaznaczył, że prezydent "wyciągając wnioski z wcześniejszych doświadczeń stosuje się do standardów wynikających z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, ale także odpowiada na oczekiwania społeczne", a jego decyzja realizuje "prawa obywateli do informacji, do wiedzy o mechanizmach funkcjonujących w instytucjach państwa polskiego, w tym wypadku Wojskowych Służbach Informacyjnych zlikwidowanych kilkanaście lat temu".
Przekazany do opiniowania aneks został zanonimizowany i dostosowany do wytycznych Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku. To efekt wieloletnich kontrowersji i sporów wokół publikacji raportu z likwidacji WSI oraz jego uzupełnienia. Przypomnijmy, że Wojskowe Służby Informacyjne działały w latach 1991-2006 i były jedną z najbardziej wpływowych, a zarazem najbardziej tajemniczych instytucji polskiego wywiadu wojskowego.
W 2007 roku, po likwidacji WSI przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, opublikowano raport przygotowany przez komisję weryfikacyjną pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Dokument ten ujawniał szereg nieprawidłowości, w tym brak weryfikacji funkcjonariuszy z czasów PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ czy nielegalny handel bronią. Na podstawie raportu wszczynano liczne śledztwa, choć większość z nich została umorzona.
Publikacja raportu wywołała jednak ogromne kontrowersje. W 2008 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że choć samo upublicznienie dokumentu było legalne, to osoby wymienione w raporcie zostały pozbawione prawa do obrony, dostępu do akt oraz możliwości odwołania się od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Trybunał zwrócił również uwagę na niejasność przepisów dotyczących kryteriów umieszczania osób w raporcie.
W efekcie, gotowy już aneks do raportu nie został opublikowany ani przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ani przez jego następców - Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę.
Zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami - tłumaczył swoją decyzję prezydent Kaczyński. Podobne stanowisko prezentowali kolejni prezydenci, którzy nie widzieli podstaw do ujawnienia aneksu.
Zmiana nastąpiła wraz z objęciem urzędu przez Karola Nawrockiego. Jego współpracownicy od początku sygnalizowali, że nowy prezydent rozważy możliwość odtajnienia aneksu. Rzecznik Rafał Leśkiewicz już niedługo po inauguracji prezydentury Nawrockiego zapowiadał, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po dokładnej analizie prawnej i merytorycznej.