Specjalny zespół prokuratorski zajmie się śledztwem ws. przestępstw związanych z działalnością Zondacrypto - poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa. "W skład zespołu weszło trzech prokuratorów posiadających doświadczenie w prowadzeniu tego rodzaju spraw, w tym kierownik Działu do Spraw Cyberprzestępczości katowickiej prokuratury regionalnej" - napisała PK.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk powoa dzi w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach zesp do prowadzenia ledztwa dotyczcego przestpstw zwizanych z dziaalnoci Zondacrypto, w tym przede wszystkim oszustw na szkod klientw.W skad zespou weszo trzech prokuratorw... https://t.co/TexB8JhFJH

PK_GOV_PLApril 24, 2026

Poszkodowanych ponad 30 tys. osób

Katowicka prokuratura regionalna wszczęła przed tygodniem śledztwo w sprawie tej giełdy kryptowalut. Jest ono prowadzone m.in. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Już wówczas podawano, że wysokość szkody w sprawie Zondacrypto wynosi nie mniej niż 350 mln zł. Jak jednak zastrzegano rośnie ona z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych - przed tygodniem mówiono nawet o około 30 tys. osób.

Podstawą wszczęcia śledztwa były zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto. Jak informowano w toku śledztwa badane będą wszystkie informacje dotyczące powstania i funkcjonowania Zondacrypto, a także obrotu środkami finansowymi przez ten podmiot.

Około dwóch tygodni temu, w związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, a następnie zawiadomieniami, zapadła decyzja o zbadaniu pojawiających się w mediach informacji dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto - informował w tym tygodniu rzecznik prasowy PK prok. Przemysław Nowak.

Jak dodawał "pewne czynności zostały wykonane, natomiast z uwagi na konieczność przeprowadzenia w tej sprawie pełnego, osobnego śledztwa materiały z przeprowadzonych czynności zostały przekazane do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która w dniu 17 kwietnia wszczęła w tej sprawie śledztwo".

Prok. Nowak wyjaśniał, że "to prokuratury regionalne są właściwe do prowadzenia śledztw dotyczących najpoważniejszych przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu oraz przestępstw finansowo-gospodarczych względem mienia wielkiej wartości".

Zaginięcie Sylwestra Suszka

Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale - jak podał 16 kwietnia prezes Zondacrypto Przemysław Kral - klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.

Suszek, określany mianem króla kryptowalut, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu.

W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka. Śledztwo to nie dotyczy kwestii ekonomicznych związanych z funkcjonowaniem giełdy kryptowalut.

Kiedy Sylwester ma zgodnie z tymi dokumentami przekazać klucze prywatne do tego adresu, zamiast to zrobić, znika. Zatem dla tych wszystkich, którzy twierdzą, (...) że miałem cokolwiek wspólnego z zaginięciem Sylwestra, to jest koronny argument, że najbardziej mi zależy na tym, żeby Sylwester się odnalazł. Być może to ogląda, apeluję do niego, żeby wykonał umowę i żeby przekazał klucze prywatne do tego adresu - oświadczał 16 kwietnia Kral.

Odsunięcie prokuratorów

W piątek wieczorem portal tvn24.pl podał, że sześciu prokuratorów zostało decyzją ministra sprawiedliwości odsuniętych od śledztw. Chodzić ma o osoby, które zajmowały się sprawami Zondacrypto, zaginięcia Sylwestra Suszka oraz RARS. O taką decyzję zabiegał Marek Wełna, nowy naczelnik Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach.

Politycy o sprawie Zondacrypto

Premier Donald Tusk stwierdził w piątek, że sprawa Zondacrypto "śmierdziała" od samego początku. Poproszony o potwierdzenie, że prezes Kral przebywa w Izraelu i dopytywany czy w grę wchodzi w tym przypadku ekstradycja, premier odparł, że to delikatna kwestia.

Również 17 kwietnia Sejm ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Po raz pierwszy prezydent Nawrocki zawetował tę ustawę na początku grudnia ub.r. Przed głosowaniem w kwietniu ws. prezydenckiego weta, premier Tusk mówił z mównicy sejmowej m.in., że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu powołując się na informację polskich służb - rosyjskiej mafii. Stwierdził, że Zondacrypto stała się firmą, która "sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne".

Tego samego dnia prezydent Nawrocki powiedział w Kanale Zero, że "ani przez sekundę nie żałował weta do ustawy o rynku kryptoaktywów". Stwierdził, że odpowiedzialny za 30 tys. osób potencjalnie poszkodowanych ws. giełdy Zondacrypto jest rząd Tuska. Pytany, jak premier mógł załatwić tę sprawę, Nawrocki odpowiedział, że przede wszystkim - ostrzegając tych, którzy inwestują, jeśli rząd miał "informacje z polskich służb".