Po zakończeniu głośnego sporu o sukcesję, spadkobiercy miliardera Zygmunta Solorza rozważają udział w jednym z największych projektów energetycznych w kraju. Rodzina liczy, że inwestycja w energetykę jądrową zapewni jej długoterminowe przychody i umocni pozycję na rynku.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.

Kilka tygodni po sądowym rozstrzygnięciu sprawy sukcesji, w wyniku którego Zygmunt Solorz przekazał swoje imperium trójce dzieci, pojawiły się informacje o ich zainteresowaniu udziałem w budowie kolejnej elektrowni jądrowej w Polsce - informuje agencja Bloomberga.

Głośna sprawa sukcesji odbiła się szerokim echem w mediach i wpłynęła na notowania Cyfrowego Polsatu, kluczowej spółki rodziny Solorzów. W ubiegłym roku jej wartość na warszawskiej giełdzie spadła o 14 proc., mimo ogólnego wzrostu na rynku. Według Indeksu Miliarderów Bloomberga Solorz dysponował majątkiem o wartości 2,3 mld dolarów.

Według osób zbliżonych do sprawy, rodzina Solorzów widzi w tym szansę na uzyskanie stabilnych dochodów w dłuższej perspektywie i rozważa współpracę z amerykańskimi partnerami. Szczegóły dotyczące roli grupy w projekcie oraz jego finansowania pozostają jednak niejasne.

Nie wiadomo, czy kolejna elektrownia jądrowa w ogóle powstanie

Polski rząd koncentruje się obecnie na budowie pierwszego reaktora jądrowego, realizowanego we współpracy z amerykańskimi firmami Westinghouse Electric Co. i Bechtel Group Inc. Koszt tej inwestycji szacowany jest na 192 miliardy złotych. Rozmowy dotyczące drugiej elektrowni są na wstępnym etapie - Warszawa prowadzi konsultacje z potencjalnymi dostawcami technologii z Kanady, Francji i USA. Wybór partnera ma nastąpić w przyszłym roku.

Zaangażowanie rodziny Solorzów w energetykę jądrową oznaczałoby powrót do tej branży po tym, jak należąca do nich spółka ZE PAK SA sprzedała udział w projekcie elektrowni jądrowej w październiku ubiegłego roku. Obecnie firma skupia się na gazie i odnawialnych źródłach energii. Rzecznik ZE PAK, Tomasz Matwiejczuk, podkreśla w rozmowie z Bloombergiem, że spółka zachowała pełną kontrolę nad lokalizacją potencjalnej elektrowni w centralnej Polsce, która - według niego - jest idealna pod względem warunków środowiskowych i infrastruktury.

W ostatnim czasie do rady nadzorczej ZE PAK dołączył Aleksander Grad, były minister skarbu i szef państwowej spółki ds. energetyki jądrowej. Po zakończeniu batalii sądowej stery w ZE PAK i Cyfrowym Polsacie objął Piotr Żak, syn Zygmunta Solorza. Wraz z rodzeństwem - Aleksandrą Żak i Tobiaszem Solorzem - deklaruje chęć wzmocnienia rodzinnego biznesu i zwiększenia wartości dla akcjonariuszy.