Sankcje na Rosję rzekomo nie działają. Gospodarka rosyjska podobno daje sobie świetnie radę w warunkach wojennych. Moskwa twierdzi, że ma wszystko pod kontrolą, a tymczasem polski koncern paliwowy Orlen właśnie osiągnął wartość rynkową przewyższającą rosyjski Gazprom - perłę w koronie przemysłu surowcowego Rosji i największego wydobywcę gazu ziemnego na świecie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Po środowej sesji giełdowej, akcje Orlenu wzrosły o 5,6 proc., co podniosło wartość spółki do prawie 150 miliardów złotych, czyli ponad 40 miliardów dolarów. Dla porównania, wartość rynkowa Gazpromu wynosiła 38,9 miliarda dolarów.
Choć jest to osiągnięcie głównie symboliczne, pokazuje dynamiczny rozwój Orlenu na przestrzeni ostatnich lat.
Orlen przeszedł znaczącą transformację, przekształcając się z lokalnego właściciela rafinerii w międzynarodowy koncern z własnymi złożami w Norwegii oraz rafineriami w Czechach i na Litwie.
Przejęcie aktywów Lotosu, PGNiG i Energi pozwoliło Orlenowi na dywersyfikację działalności i wejście na rynki gazu oraz energii elektrycznej. Analitycy wskazują na potencjał wzrostu akcji Orlenu, wynikający m.in. ze stabilnych przepływów operacyjnych oraz efektów synergii po fuzjach. Jednak - jak zauważają analitycy - sektor energetyczny jest wrażliwy na zmiany cen surowców i regulacje klimatyczne, co wymaga ostrożności w prognozach.
Orlen, jako jeden z największych graczy w indeksie WIG20, ma znaczący wpływ na cały polski rynek akcji. Jego duża kapitalizacja sprawia, że zmiany kursu akcji mogą wpływać na kierunek indeksu. Dla inwestorów oznacza to, że Orlen jest strategiczną inwestycją, przyciągającą zarówno krajowy, jak i zagraniczny kapitał.
Orlen inwestuje w transformację energetyczną, realizując projekty takie jak morskie farmy wiatrowe Baltic Power, rozwój energetyki fotowoltaicznej, projekty wodorowe, małe reaktory jądrowe SMR oraz infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych. Celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej w połowie XXI wieku.
Spadek wartości Gazpromu jest wynikiem działania sankcji nałożonych na Rosję oraz utraty udziałów w rynku europejskim. Dodatkowo, brak kapitału zagranicznego na moskiewskiej giełdzie wpływa na obniżenie wyceny rosyjskich spółek.