Rząd Słowacji w środę zatwierdził rezolucję pozwalającą stacjom paliw ograniczać sprzedaż diesla, a także ustalać wyższe ceny dla samochodów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi. Chodzi o walkę z tzw. turystyką paliwową.
- Słowacki rząd zatwierdził nowe ograniczenia dotyczące sprzedaży diesla na stacjach paliw.
- Ograniczenia mają przeciwdziałać tzw. turystyce paliwowej, głównie z udziałem kierowców z Polski.
- Czego dokładnie dotyczą? Przeczytasz w tym artykule.
- Informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Słowacja stara się zabezpieczyć dostawy, ponieważ globalne ceny energii wzrosły z powodu wojny w Iranie, a dostawy rosyjskiej ropy przez rurociąg Przyjaźń zostały przerwane z powodu uszkodzeń ropociągu na Ukrainie.
Zgodnie z nową rezolucją Słowacji, dystrybutory paliwa mogą ograniczać sprzedaż diesla do pełnego baku oraz dodatkowo do 10 litrów.
Ceny diesla dla samochodów z zagranicznymi tablicami mogą być ustalane inaczej, na podstawie średniej cen w sąsiednich Czechach, Austrii i Polsce.
Na Słowacji za litr oleju napędowego trzeba obecnie zapłacić ok. 1,5 euro. Rząd ustalił też limit finansowy - jeden pojazd będzie można zatankować maksymalnie za 400 euro. Stacje benzynowe samoobsługowe lub te, które nie są w stanie przestrzegać nowych zasad, będą musiały być zamknięte.
Rząd podjął jednocześnie decyzję o tymczasowym ograniczeniu eksportu oleju napędowego ze Słowacji. Środek ten dotyczy zarówno Unii Europejskiej, jak i tych poza nią. Za granicę ze Słowacji można wywieźć jedynie olej napędowy znajdujący się w zbiorniku pojazdu.
Środki te będą obowiązywać przez 30 dni i nie dotyczą benzyny.
Premier Robert Fico powiedział, że limity są konieczne, aby powstrzymać wzrost sprzedaży diesla osobom z Polski, które przekraczają granicę w poszukiwaniu tańszego paliwa na Słowacji.
Doszło do sytuacji, w której dziesiątki stacji paliw na północy Słowacji dosłownie "wyschły" - powiedział.
Z powodu przerwy w dostawach przez rurociąg Przyjaźń, rząd słowacki udostępnił rezerwy państwowe dla rafinerii Slovnaft, należącej do węgierskiej grupy naftowo-gazowej MOL.
Słowacja prowadzi ostry spór z Ukrainą w sprawie dostaw przez Przyjaźń. Oskarża Kijów o zwlekanie z ponownym uruchomieniem rurociągu. Ukraina temu zaprzecza, twierdząc, że naprawy po rosyjskim ataku nadal wymagają czasu.
Nowe przepisy zaczną obowiązywać z chwilą publikacji w dzienniku urzędowym. Zdaniem premiera Roberta Ficy stanie się to dziś.