Pierwsze polskie truskawki mogą pojawić się już za miesiąc. Tak przewidują plantatorzy, z którymi rozmawiał dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W tym roku pierwsze polskie truskawki będą zdecydowanie szybciej niż w latach ubiegłych. Te z okryw tunelowych będą na pewno na majówkę. Te z okryw typu folia perforowana będą później, do 10 maja powinniśmy spodziewać się lekkiego wysypu truskawek - opisuje plantator truskawek Mateusz Maruszewski z miejscowości Baranów, niemal na granicy Lubelszczyzny i Mazowsza.
Wegetacja będzie opóźniona przez przymrozki, ale truskawki na majówkę powinny być - dodaje plantator Mateusz Osajda.
Przewidywania cen powinny oscylować wokół 18-20 złotych w sezonie, za kilogram. Truskawek będzie mniej na rynku, bo owoce zostały przemrożone. Było to widać między innymi we Włoszech - dodaje Mateusz Maruszewski.
Rolnicy zwracają też uwagę, że dzisiaj po południu synoptycy wydali kolejne ostrzeżenia przed nocnymi przymrozkami dla dziesięciu województw południowej, zachodniej i północnej Polski. Alerty będą obowiązywać co najmniej do jutrzejszego poranka między innymi w okolicy Wałbrzycha, Poznania, Trójmiasta, Olsztyna i Nowego Targu.
Temperatura może spaść do pięciu stopni poniżej zera. W takich warunkach rolnicy muszą - na starcie sezonu - dodatkowo chronić plantacje.
Obecnie przykrywamy plantacje na noc agrowłókniną. Na razie sytuacja jest pod kontrolą, przymrozki do minus sześciu stopni nie są tak bardzo groźne. Gorzej będzie później, jeśli przymrozki wrócą, gdy zacznie się kwitnienie, na razie to wstępny etap wegetacji, pojawiają się pierwsze pąki. Według aktualnych planów, na początku maja pojawią się pierwsze truskawki, a w drugiej połowie maja polska malina - opisują sadownicy Bernard Błędowski i Mariusz Podymniak.