Narodowy Bank Polski opublikował projekcję inflacji oraz PKB na kolejne lata. Na koniec 2026 r. inflacja ma wynieść 2,3 proc., na koniec 2027 - 2,4 proc., a na koniec 2028 - 2,3 proc.

REKLAMA

  • Narodowy Bank Polski opublikował centralną ścieżkę projekcji inflacji na lata 2026-2028.
  • Co czeka Polskę i Polaków?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

W tym roku polska gospodarka ma rosnąć w tempie 3,9 proc., a w latach 2027 i 2028 - 2,9 proc.

Raport NBP o inflacji

W piątek NBP opublikował "Raport o inflacji", który zawiera m.in. projekcję wzrostu cen towarów i usług. Według centralnej ścieżki projekcji, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,3 proc., na koniec 2027 - 2,4 proc., a na koniec 2028 - 2,3 proc.

"Po obniżeniu w IV kw. 2025 r. do 2,5 proc. r/r, w kolejnych latach inflacja CPI będzie utrzymywać się na zbliżonym, ale nieco niższym poziomie. W 2026 r. wzrost cen będzie ograniczać słabnąca presja kosztowa związana z obniżającą się dynamiką wynagrodzeń oraz wzrost konkurencji ze strony dostawców z Chin" - podał NBP.

Zgodnie z publikacją banku centralnego, do spadku inflacji przyczyni się także niższa dynamika cen żywności, która ma wynikać z poprawy podaży na niektórych rynkach. Analitycy NBP napisali także o "korzystnych notowaniach cen surowców energetycznych na rynkach światowych". Jak tłumaczył podczas ostatniej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński, ze względu na czas tworzenia projekcji, nie uwzględnia ona sytuacji na rynkach, jaka powstała po ataku USA i Izraela na Iran.

"(...) Prognozowane przyspieszenie wzrostu gospodarczego w 2026 r. przełoży się na podwyższenie presji popytowej co będzie zmniejszać skalę spadku inflacji w tym okresie. W latach 2027-2028 wpływ wymienionych powyżej czynników kształtujących w 2026 r. dynamikę cen ulegnie częściowemu odwróceniu. W ślad za spowolnieniem aktywności gospodarczej presja popytowa ponownie się obniży, ale jednocześnie stopniowo będzie zmniejszał się dezinflacyjny wpływ czynników zewnętrznych" - wskazano w raporcie.

Prognoza PKB Polski

Zgodnie z centralną ścieżką, w roku 2026 PKB wzrośnie o 3,9 proc., a w latach 2027 i 2028 będzie to 2,9 proc.

"Po wzroście w 2025 r. o 3,6 proc., w 2026 r. dynamika krajowego PKB przyspieszy do 3,9 proc. (...), do czego przyczyni się oczekiwana w tym okresie kulminacja absorbcji funduszy unijnych (...). W dalszym horyzoncie projekcji obniżenie wykorzystania tych środków przełoży się na spowolnienie akcji inwestycyjnej oraz aktywności ekonomicznej" - podano w raporcie.

Analitycy NBP oczekują w tym roku kumulacji absorbcji środków unijnych w ramach programu KPO. Ma to sprawić, że dynamika nakładów brutto na środki trwałe wzrośnie do blisko dwucyfrowego poziomu.

"Oczekuje się jednocześnie, że stopa inwestycji w latach 2026-2028 zwiększy się względem okresu 2024-2025, na co będzie mieć wpływ realizacja projektów wieloletnich, częściowo finansowanych środkami UE" - dodano.

Ten wzrost wydatków ma być związany z transformacją energetyczną polskiej gospodarki, w tym przeznaczonych na rozbudowę morskich farm wiatrowych na Bałtyku, na co według NBP ma trafić 150 mld zł do 2040 r., oraz na budowę i modernizację sieci przesyłowych, co w latach 2027-2036 ma pochłonąć 66 mld zł. Do tego jeszcze dochodzą wydatki na komponent lotniczy i kolejowy CPK, które NBP oszacował na 132 mld zł.

Co może wpłynąć na inflację?

W opublikowanym w piątek raporcie podkreślono, że na inflację może wpłynąć planowane od 2028 r. rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 w państwach członkowskich UE na transport drogowy i budownictwo. W efekcie - jak wskazano - "sprzedawcy gazu, benzyny, węgla oraz innych paliw będą zobowiązani do umarzania uprawnień zgodnie z wielkością emisji CO2". NBP zwrócił uwagę, że nie jest wiadome, jak będą kształtować się ceny tych uprawnień w 2028 r.

"Gdyby założyć ich pełne przełożenie na ceny paliw, wówczas wzrost kosztów o każde 10 zł za tonę emisji CO2 przyczyniłby się do bezpośredniego podniesienia inflacji CPI o 0,07 pkt. proc." - przewidują analitycy banku centralnego.

W raporcie wskazano, że obecna projekcja zakłada niższą inflację w 2026 r., choć bez większych zmian w roku 2027. Jednocześnie - jak czytamy "w porównaniu do wyników poprzedniej rundy prognostycznej oczekiwana ścieżka krajowego tempa wzrostu gospodarczego została natomiast zrewidowana w górę".

"Istotnymi krajowymi czynnikami ryzyka dla przyszłej ścieżki inflacji CPI są skala i wpływ na procesy inflacyjne zmian popytu konsumpcyjnego oraz dynamiki wynagrodzeń. Niepewność dla scenariusza centralnego związana jest również z przyszłą polityką fiskalną, ponieważ w obliczu wysokiego deficytu budżetowego niezbędne mogą być działania prowadzące do jego ograniczenia" - dodano.

Wśród innych czynników ryzyka NBP wskazuje na skalę wykorzystania w 2026 r. dotacji w ramach programu KPO, "z uwagi na niską jak dotychczas absorbcję tych funduszy".

"Źródłem niepewności dla ścieżki inflacji w scenariuszu bazowym projekcji pozostają również zmiany cen surowców energetycznych na globalnych rynkach oraz kształtowanie się kursu walutowego. Ceny ropy naftowej i innych surowców mogą podlegać istotnym wahaniom" - przekazano w publikacji banku centralnego.