Nie ma obecnie planów objęcia gazu LPG przepisami podobnymi do tych, które dotyczą benzyny i oleju napędowego - poinformowało w środę Ministerstwo Energii. Resort tłumaczy, że przyjęte w ramach pakietu CPN ("Ceny Paliwa Niżej") mechanizmy mają charakter interwencyjny i są ukierunkowane na paliwa o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania gospodarki oraz stabilności cenowej, czyli na benzynę i olej napędowy.
- Ministerstwo Energii nie przewiduje objęcia LPG rozwiązaniami pakietu CPN.
- Resort argumentuje, że interwencyjne mechanizmy są ukierunkowane na kluczowe m.in. dla gospodarki paliwa - benzynę i olej napędowy.
- Z wypowiedzi premiera Tuska wynika, że rząd nie zamierza rezygnować z pakietu CPN mimo rozejmu w Iranie.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
"Na obecnym etapie nie przewiduje się objęcia paliwa LPG rozwiązaniami analogicznymi do pakietu CPN" - poinformowało Polską Agencję Prasową Ministerstwo Energii. Resort podkreślił, że rynek LPG jest monitorowany i podlega bieżącej analizie.
O objęcie gazu LPG rządową interwencją na rynku paliw apelowała w ubiegłym tygodniu Polska Izba Gazu Płynnego. Według portalu e-petrol.pl średnia cena LPG na stacjach paliw wyniosła w środę 3,84 zł/l w porównaniu z 3,69 zł/l tydzień wcześniej.
Przepisy, które zawarto w pakiecie CPN, zakładają obniżkę VAT i akcyzy na benzyny i olej napędowy. Rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. obowiązuje do 30 kwietnia, zaś rozporządzenie obniżające akcyzę - do 15 kwietnia.
Oprócz tego wprowadzono ceny maksymalne benzyny i diesla, obowiązujące na stacjach paliw. Resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie w tej sprawie.
Nie wiadomo jeszcze, czy obowiązywanie tych przepisów zostanie przedłużone. Jak jednak wynika ze środowej wypowiedzi premiera Donalda Tuska, rząd nie zamierza rezygnować z pakietu "Ceny Paliwa Niżej" w związku z rozejmem na Bliskim Wschodzie.
Biuro prasowe resortu energii przekazało, że dalsze decyzje ws. cen paliw będą zależały od rozwoju sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Determinuje ona bowiem ceny ropy i paliw na rynkach międzynarodowych.
"Stabilizacja geopolityczna oraz sygnały wygaszania konfliktu pozostają kluczowymi czynnikami sprzyjającymi pozytywnym scenariuszom dla cen paliw" - przekazało biuro prasowe Ministerstwa Energii.
Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa od 28 lutego, po ataku USA i Izraela na Iran. Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na dwutygodniowe zawieszenie broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz.
Z kolei przedstawiciel władz Iranu poinformował w środę w rozmowie z agencją Reutera, że otwarcie cieśniny Ormuz jest możliwe w czwartek lub piątek, ale w ograniczonym zakresie i na warunkach Teheranu. Od czasu zablokowania cieśniny przez Iran ruch przez ten strategicznie ważny dla transportu ropy szlak morski spadł o ponad 90 proc. W normalnych warunkach przez cieśninę Ormuz przepływa ok. 20 proc. światowego handlu ropą.