Własne przekąski w chmurach? Tak, ale nie wszystko! Podróżowanie z własnym jedzeniem to wygoda i oszczędność, ale trzeba pamiętać o kilku zasadach. Przepisy różnią się w zależności od przewoźnika, a do tego dochodzą ograniczenia unijne. Warto więc przed wylotem sprawdzić najnowsze wytyczne – zarówno linii lotniczych, jak i kraju docelowego.

REKLAMA

Czy można zabrać własne jedzenie do samolotu?

Podróż samolotem to dla wielu osób początek długo wyczekiwanego urlopu. Nic więc dziwnego, że chcemy, by już w trakcie lotu było nam wygodnie i przyjemnie - również pod względem kulinarnym.

Wysokie ceny pokładowego menu sprawiają, że sporo pasażerów decyduje się zabrać własne przekąski. Jednak czy na pewno wszystko, co zapakujemy do podręcznej torby, będzie mile widziane na pokładzie?

Przepisy są jasne, ale nie zawsze oczywiste. Oto najnowsze zasady dotyczące jedzenia i napojów na lotach tanich przewoźników, o których pisze brytyjski "The Mirror".

  • TUI: Zimne przekąski mile widziane, ale nie podgrzejesz ich na pokładzie

Linie TUI wychodzą naprzeciw oczekiwaniom pasażerów i pozwalają na wniesienie własnego jedzenia - szczególnie na krótszych trasach, gdzie posiłki nie są wliczone w cenę biletu. W przypadku lotów długodystansowych, trwających ponad siedem godzin, podróżni otrzymują bezpłatne dania i napoje. TUI zaleca wybieranie produktów "o niskim ryzyku", czyli gotowych kanapek, batonów czy owoców, które można jeść na zimno. Warto pamiętać, że obsługa nie podgrzeje nam posiłku - wyjątek stanowią jedynie butelki dla niemowląt. Co więcej, spożywanie alkoholu przyniesionego na pokład jest surowo zabronione.

  • easyJet: Kanapka na pokładzie? Tak, ale sprawdź przepisy kraju docelowego!

easyJet również zezwala na wniesienie własnych przekąsek. Przewoźnik podkreśla jednak, że obowiązuje limit 100 ml na płynne produkty spożywcze, takie jak zupy czy jogurty. Można też zabrać gorący napój kupiony na lotnisku, pod warunkiem, że znajduje się w bezpiecznym kubku z pokrywką. Warto jednak pamiętać, że różne kraje mają odmienne przepisy dotyczące importu żywności.

  • Ryanair: "Feel free", ale nie z gorącą kawą ani własnym alkoholem

Ryanair znany jest z polityki "feel free", pozwalającej zabrać na pokład własne jedzenie i bezalkoholowe napoje. Jednak gorące napoje i alkohol przyniesiony z zewnątrz to już inna historia. Ze względów bezpieczeństwa nie wolno wnosić na pokład gorącej kawy czy herbaty, a własny alkohol, nawet miniaturki, pozostaje nietykalny aż do lądowania. Wszelkie napoje wyskokowe można spożywać tylko wtedy, gdy zostały zakupione u załogi.

  • Jet2: Zakaz gorących napojów i silnie pachnących potraw

Jet2 jeszcze mocniej podkreśla kwestie bezpieczeństwa i komfortu pasażerów. Własne gorące jedzenie czy napoje są całkowicie zakazane. Dodatkowo na pokład nie należy wnosić produktów, które mogą być uciążliwe dla innych - na przykład silnie pachnących potraw, szybko psujących się produktów czy dużych opakowań. Wszystko, co mogłoby zagrażać bezpieczeństwu, zdrowiu lub komfortowi pasażerów i załogi, może zostać zatrzymane na bramce.

Nowe przepisy UE: Koniec z mięsem i nabiałem w bagażu ręcznym

Niezależnie od polityki poszczególnych linii lotniczych, podróżni muszą pamiętać o przepisach unijnych. Od niedawna do państw członkowskich UE nie wolno wwozić produktów mięsnych i mlecznych - nawet jeśli to tylko kanapka kupiona na lotnisku po odprawie. Ograniczenia te mają na celu ochronę zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywnościowego. Co to oznacza w praktyce? Jeśli planujesz podróż z jedzeniem, wybieraj przekąski roślinne i produkty, które nie zawierają mięsa ani nabiału.