„Czy my mamy odwoływać wybory, bo opozycja chce je bojkotować? To jest absurdalne. Mamy rozmontować demokrację, bo opozycji nie idzie w kampanii?” – mówił w Porannej rozmowie RMF FM Jacek Sasin, komentując apel opozycji o przesuniecie terminu wyborów ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce.

REKLAMA


Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Sasin: Mamy rozmontować demokrację, bo opozycji nie idzie w kampanii?


Nie ma możliwości przesunięcia wyborów. Nie można wprowadzić stanu wyjątkowego, tylko po to, żeby przesunąć wybory - nie ma takiej możliwości. Te obostrzenia, które zostały wprowadzone są na podstawie ustawy o zwalczaniu epidemii. I one są całkowicie wystarczające - przekonywał wicepremier na antenie RM FM.

Czy my mamy odwoływać wybory, bo opozycja chce je bojkotować? To jest absurdalne. Mamy rozmontować demokrację, bo opozycji nie idzie w kampanii? - mówił w Porannej rozmowie RMF FM Jacek Sasin, komentując apel opozycji o przesuniecie terminu wyborów ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce.

On zakłada, żeby przeprowadzić wybory równolegle i korespondencyjnie i w sposób tradycyjny - mówił Jacek Sasin na temat projektu zmian w Kodeksie wyborczym autorstwa PiS. Zastanawiamy się, czy nie przyjąć modelu niemieckiego, gdzie wybory lokalne były przeprowadzone w sposób wyłącznie korespondencyjny, co umożliwia zapewnienie bezpieczeństwa organizujących te wybory - dodał.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Sasin: Mamy rozmontować demokrację, bo opozycji nie idzie w kampanii?

Sasin o głosowaniu korespondencyjnym: Pracujemy nad tym, to skomplikowana operacja logistyczna

Zakładamy, że Senat wykorzysta cały swój czas, który ma do procedowania. Ten projekt zakłada pełne bezpieczeństwo biorących udział w wyborach i chcielibyśmy, żeby Senat wziął to pod uwagę - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Sasin. Tu chodzi o bezpieczeństwo obywateli. Chyba, że idzie tylko o to, żeby odwołać wybory, bo im w tej kampanii wyborczej nie idzie, bo kandydatka Platformy, bo okazała się rażąco słaba. Jeżeli chodzi im o taki cel polityczny, to niech to powiedzą - dodał Sasin.

Dopytywany o techniczne szczegóły - w jaki sposób PiS chciałoby zorganizować wybory tylko w sposób korespondencyjny mówił: Pracujemy nad tym, to skomplikowana operacja logistyczna. Będzie wydane rozporządzenie w tej sprawie, które szczegółowo przedstawi ten proces wyborczy i będziemy do tego gotowi.

Wyobrażam sobie, że jeżeli wybory korespondencyjnie się odbędą, mogą się odbyć bez udziału samorządowców - dodał gość Roberta Mazurka, komentując publiczne deklaracje samorządowców, którzy sprzeciwiają się wobec wzięcia udziału w czynnościach, mających przygotować wybory prezydenckie.

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Robert Mazurek pytał swojego gościa o szczegóły głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, które proponuje rząd. Od kogo Polacy mają dostać karty do głosowania? Od pracowników Poczty Polskiej, bo Poczta Polska będzie operatorem. Od listonosza - tłumaczył Jacek Sasin. Czy będą musiały być wręczane osobiście? Nie, niekoniecznie. Listonosz może je wrzucić (do skrzynki - red.), tak jak się dostarcza korespondencję - mówił wicepremier.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Listonosz może wrzucić kartę do głosowania do skrzynki, jak normalną korespondencję"

Co z osobami, które będą chciały głosować poza miejscem zamieszkania? Trzeba się zgłosić wcześniej, zgłosić swoje miejsce zamieszkania inne niż w rejestrze wyborczym i tak trzeba będzie zrobić również teraz. Można to zrobić drogą elektroniczną - odpowiadał polityk PiS. Nie są gotowe rozwiązania dotyczące odbioru pakietów wyborczych. Wypracowujemy to rozwiązanie. (...) Od wczoraj pracujemy nad tym, jak ten model wdrożyć - stwierdził Sasin. Dodał, że "jest milion problemów, zadanie jest trudne". Ale jest absolutnie wykonalne - przekonywał gość RMF FM.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Operacja rozdania kart wyborczych w tydzień? Absolutnie zdążymy"

Jacek Sasin: Jarosław Gowin jest jeszcze w rządzie, natomiast słyszałem, że zapowiadał, że będzie chciał z tego rządu wyjść

Jarosław Gowin jest jeszcze w rządzie, natomiast słyszałem, że zapowiadał, że będzie chciał z tego rządu wyjść, jeśli PiS - jako większość parlamentarna - będzie chciało przeprowadzić wybory w terminie konstytucyjnym. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM minister aktywów państwowych, Jacek Sasin. Dopytywany przez Roberta Mazurka o rzekome zapowiedzi wicepremiera Gowina twierdził, że "słyszał je gdzieś w mediach".

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Jarosław Gowin jest jeszcze w rządzie, natomiast słyszałem, że zapowiadał, że będzie chciał z tego rządu wyjść"

Zakładam, że Jarosław Gowin jest politykiem niezwykle racjonalnym i wierzę, że dostrzeże, że to co proponujemy jest niezwykle bezpieczne - dodał Sasin.

Sasin o rządowym exit-strategy po koronawirusie: To nie będzie "hulaj dusza". Będziemy jeszcze długo żyć z wirusem

Będziemy jeszcze długo żyć z wirusem - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Jacek Sasin. Zakładamy w tej chwili pewien horyzont czasowy. Zakładaliśmy, że po świętach Wielkiej Nocy będziemy stopniowo próbować wracać do nie normalnego - ale w miarę normalnego funkcjonowania. Być może to będzie tydzień - dwa tygodnie później - stwierdził wicepremier. Natomiast to nie oznacza, że to będzie hulaj dusza - podkreślał.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"To nie będzie "hulaj dusza". Będziemy jeszcze długo żyć z wirusem"

To w miarę normalne funkcjonowanie będzie musiało być obostrzone i to bardzo długo warunkami bezpieczeństwa - tłumaczył. Jak dodawał, dotychczasowe obostrzenia, w pewnym stopniu złagodzone, powinny "być zachowaniami powszechnymi" po końcu epidemii.