"Wątpię, żeby PKOI pytał MSZ o zdanie na temat współpracy z Zondacrypto. Ta spółka nie jest zarejestrowana w Polsce, więc nie ponosimy za to odpowiedzialności. Natomiast będziemy pomagać polskim obywatelom, jeśli ktoś ich skrzywdził za granicą" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef polskiej dyplomacji. Podkreślił także, że resort spraw zagranicznych prowadzi rozmowy ze stroną amerykańską na temat otrzymania uzbrojenia od USA. "Wiele państw czeka na amerykańskie uzbrojenie. Dyplomacja działa i z całą pewnością nie jesteśmy na końcu kolejki" - stwierdził.

REKLAMA

Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski był pytany m.in. o to, czy Polski Komitet Olimpijski przed zawarciem umowy z Zondacrypto posiłkował się opinią resortu dyplomacji na temat tej spółki.

Wiceszef MSZ: PKOI nie pytał nas o zdanie ws. Zondacrypto

Wątpię, żeby PKOI pytał Ministerstwo Spraw Zagranicznych o zdanie na temat współpracy z Zondacrypto. Większość takich organizacji, jak prowadzi działalność biznesową, sponsoringową, czy też reklamową, to nie pyta się MSZ-u o zdanie - wskazał.

Dodał, że ta spółka nie jest zarejestrowana w Polsce, więc nie ponosimy za to odpowiedzialności. Natomiast - jak zapewnił wiceszef MSZ - będziemy pomagać polskim obywatelom, jeśli ktoś ich skrzywdził za granicą. Dopytywany zaś przez prowadzącego Piotra Salaka o to, czy państwo polskie wie, gdzie obecnie przebywa były już szef spółki Zondacrypto Przemysław Krall, stwierdził, że "nie ma takiej wiedzy". Zaznaczył jednocześnie, że ta sprawa dotyczy bardziej kompetencji resortu sprawiedliwości niż MSZ-u.

Zaprzeczył także, aby kanałami dyplomatycznymi polski MSZ otrzymywał ostrzeżenia przed działalnością spółki Zondacrypto. Nic nie wiem w tej materii. Jak mówię: to nie jest temat, którym się zajmuje, a-a sprawa wynikła dość nagle i jest to sprawa, która jest przedmiotem badań prokuratury raczej niż MSZ - wskazał.

"Nie jesteśmy na końcu kolejki". Wiceszef MSZ o dostawach amerykańskiego uzbrojenia do Polski

Władysław Teofil Bartoszewski był pytany także o wypowiedź szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie mogą pojawić się problemy z dostawami amerykańskiego uzbrojenia do Polski.

Dyskusje w takiej sytuacji zawsze są prowadzone, tylko problem polega na tym, że możliwości produkcyjne - nawet Stanów Zjednoczonych, które mają ogromne fabryki zbrojeniowe - nie są bez końca. Fabryka może wyprodukować pocisków balistycznych mniej więcej 650 rocznie. I jak się ich zużyje dwa razy tyle na Bliskim Wschodzie, to się pojawiają problemy - wskazał.

Na pytanie prowadzącego o to, że kolejka państw, które czekają na dostawę amerykańskiego uzbrojenia jest długa, stwierdził, że "polska dyplomacja działa w tej sprawie. Podkreślił także, że szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ma bardzo dobre relacje ze swoim odpowiednikiem po stronie amerykańskiej Petem Hegsethem.

Z całą pewnością nie jesteśmy na końcu kolejki - zapewnił.