Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Puszcza Niepołomice powalczą w finale baraży o awans do Ekstraklasy. Oba kluby z Małopolski pochodzą z niewielkich miejscowości. Nieciecza ma niespełna tysiąc mieszkańców, w Niepołomicach mieszka ponad 13 tysięcy osób. Do jednej z tych miejscowości przyjeżdżać będą najlepsze polskie kluby. Bruk-Bet Termalica ma już ekstraklasowe doświadczenie. Puszcza walcy o historyczny sukces. Początek meczu o 18:00.

REKLAMA

Jedno jest pewne: do Ekstraklasy awansuje drużyna z Małopolski. Pytanie czy z Niecieczy czy z Niepołomic. Puszcza to Kopciuszek 1. ligi. Drużyna z jednym z najniższych budżetów w całych rozgrywkach. Mimo to zespół dotarł do finału baraży o awans.

Trenerzy o niedzielnym meczu

Docenia to trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza Radoslav Latal. Mam duży szacunek do pracy trenera Tułacza i działaczy Puszczy. Długo pracowali na to, aby grać o awans. Wiemy, jak ważne spotkanie przed nami. Zdajemy sobie doskonale sprawę z jego rangi. Puszcza jest niezwykle groźna, o czym w tym sezonie przekonała się niejedna drużyna, a ostatnio Wisła Kraków. Jesteśmy dobrze przygotowani do niedzielnej konfrontacji. Chcemy w niej zaprezentować się z jak najlepszej strony i oczywiście awansować - powiedział.

Czeski szkoleniowiec walczy też o swoją przyszłość. Jeśli jego piłkarze awansują do Ekstraklasy, kontrakt Latala zostanie automatycznie przedłużony. Jeśli się nie uda trener będzie szukał nowego pracodawcy.

Takiego zmartwienia nie ma trener Puszczy Tomasz Tułacz. On pracuje spokojnie w Niepołomicach od ładnych kilku lat i ma czas, by budować zespół tak, jak tego chce i potrzebuje. Finał baraży traktuje jak najważniejszy mecz sezonu.

To nagroda dla piłkarzy za ich postawę. Cieszymy się na to wydarzenie i jesteśmy ciekawi, czy uda się nam zafunkcjonować, jak w ostatnim spotkaniu. Nie jesteśmy faworytem. Zdajemy sobie sprawę, gdzie jedziemy, do jakiego rywala, ale wynik jest sprawą otwartą. Zespół czasami teoretycznie silniejszy przegrywa. Taki jest sens piłki nożnej, wielu sportów zespołowych. To się zdarza. I my na to bardzo liczymy. Trudne zadanie przed nami, ale nie niewykonalne. Chciałbym, żebyśmy byli zespołem, który potrafi postawić się faworytowi, bo już nieraz to pokazaliśmy - zaznaczył.

W niedawnych półfinałach baraży klub z Niecieczy wypunktował Stal Rzeszów wygrywając 2:0. Puszcza sprawiła niespodziankę pokonując na wyjeździe Wisłę Kraków aż 4:1.

Bruk-Bet Termalica u siebie, Puszcza na wyjeździe

Obie ekipy zagrały oczywiście dwukrotnie w sezonie regularnym. U siebie Bruk-Bet Termalica wygrała 2:1, a pierwszy gol padł już w pierwszej minucie. Dziś taki początek byłby wymarzony dla gospodarzy i oznaczałby koszmar drużyny gości.

W Niepołomicach w bezpośredniej rywalizacji padł bezbramkowy remis. Piłkarze z Niecieczy w trakcie całych rozgrywek 1. ligi przegrali u siebie jedynie z GKS-em Tychy. Wygrali także półfinał baraży ze Stalą Nysa.

Nic dziwnego, że trener Puszczy Tomasz Tułacz podkreślał na piątkowej konferencji prasowej: "Nie będziemy faworytami tego spotkania".

A jak piłkarze z Niepołomic radzili sobie na wyjazdach? W kratkę. Bilans to 6 zwycięstw 5 remisów i 6 porażek. Co istotne Puszcza przegrywała z czołowymi ekipami jak ŁKS, Ruch czy właśnie Bruk-Bet Termalica. Z drugiej strony potrafiła kilka dni temu wygrać 4:1 z Wisłą Kraków już w barażach.

Gospodarze już grali w Ekstraklasie. Puszcza czeka na historyczny sukces

Kibice w Niecieczy już wiedzą, jak smakuje Ekstraklasa. Bruk-Bet Termalica awansowała do niej w sezonie 2014/2015 i spędziła w najwyższej lidze trzy lata.

To był okres, w którym drużyny trafiały do grupy mistrzowskiej i spadkowej. Za pierwszym razem klub z Niecieczy długo walczył o utrzymanie, ale w swoim drugim sezonie w Ekstraklasie sensacyjnie znalazł się w grupie mistrzowskiej i zakończył rozgrywki na 8. miejscu. Kolejny sezon zakończył się spadkiem a zadecydowała ostatnia kolejka sezonu.

Bruk-Bet Termalica wróciła jeszcze do Ekstraklasy na sezon 2021/2022, ale przez zdecydowaną większość rozgrywek okupowała miejsce w strefie spadkowej. Teraz w Niecieczy mają szansę na kolejny powrót na salony.

Historia Puszczy Niepołomice jest zupełnie inna. Pierwsza liga to jak na razie klubowy "Mount Everest". Szklanego sufity nigdy nie udało się przebić i nigdy też Puszcza nie była tak blisko awansu do Ekstraklasy, jak obecnie. Sezon drużyna zakończyła na 5. pozycji, co jest klubowym rekordem (poprzednio była to 8. lokata 2019/2020). Bilans sukcesów uzupełniają trzy ćwierćfinały Pucharu Polski.

Można jeszcze oddać głos liczbom. Puszcza awansowała do 1. ligi w 2013 roku gdy klub świętował 90. urodziny. Teraz Puszcza to już stulatka. Może więc jubileusz zbiegnie się z kolejnym historycznym osiągnięciem?