Transpłciowi sportowcy nie będą mogli startować w igrzyskach olimpijskich. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) ogłosił w czwartek nowe zasady kwalifikacji. Są one zgodne z rozporządzeniem prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie sportu kobiecego. "Kwalifikacja do dowolnych zawodów kategorii kobiecej w igrzyskach olimpijskich lub innych zawodach MKOl jest obecnie ograniczona do biologicznych kobiet, co będzie określane na podstawie jednorazowego badania genetycznego SRY" - czytamy w dokumencie MKOl.

REKLAMA

  • MKOl wprowadza nowe zasady dotyczące udziału transpłciowych sportowców w igrzyskach od 2028 roku, ograniczając rywalizację w kategorii kobiet do biologicznych kobiet, potwierdzonych badaniem genetycznym SRY.
  • Wcześniej trzy ważne dyscypliny (lekkoatletyka, pływanie, kolarstwo) już wykluczyły z rywalizacji transpłciowe kobiety po okresie męskiego dojrzewania.
  • Nowe zasady MKOl są zgodne z amerykańskim rozporządzeniem ograniczającym udział transpłciowych sportowców w kobiecych kategoriach.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

MKOl opublikował w czwartek 10-stronicowy dokument po posiedzeniu zarządu. Nakłada on również ograniczenia na sportsmenki, takie jak dwukrotna mistrzyni olimpijska Caster Semenya z RPA, w związku z problemami zdrowotnymi znanymi jako różnice w rozwoju płciowym, czyli DSD.

Jednorazowe badanie genetyczne SRY

Polityka kwalifikacyjna będzie obowiązywać od igrzysk w Los Angeles w lipcu 2028 roku. Nie ma mocy wstecznej. Jak podkreślił MKOl, "chroni uczciwość, bezpieczeństwo i integralność w kategorii kobiet".

"Kwalifikacja do dowolnych zawodów kategorii kobiecej w igrzyskach olimpijskich lub innych zawodach MKOl, w tym w sportach indywidualnych i drużynowych, jest obecnie ograniczona do biologicznych kobiet, co będzie określane na podstawie jednorazowego badania genetycznego SRY. Opierając się na dowodach naukowych, MKOl uważa, że obecność genu SRY jest ustalona na całe życie i stanowi wysoce wiarygodny dowód na to, że u zawodniczki rozwinęła się płeć męska" - poinformował MKOl w komunikacie prasowym.

Nie jest jasne, ile kobiet transpłciowych startuje na poziomie olimpijskim. Żadna zawodniczka, która urodziła się jako mężczyzna, nie startowała w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Karta Olimpijska MKOl stanowi, że dostęp do uprawiania sportu jest prawem człowieka.

MKOl: Urodzenie się mężczyzną daje korzyści fizyczne

Przed igrzyskami w Paryżu trzy czołowe dyscypliny sportowe - lekkoatletyka, pływanie i kolarstwo - wprowadziły już przepisy wykluczające z rywalizacji kobiety transpłciowe, które przeszły okres męskiego dojrzewania.

W dokumencie MKOl szczegółowo opisano badania, z których wynika, że urodzenie się mężczyzną daje korzyści fizyczne, które są później zachowane, mimo zmiany płci.

"Mężczyźni doświadczają trzech znaczących szczytów testosteronu: w łonie matki, w okresie niemowlęcym oraz od okresu dojrzewania do dorosłości. Daje to mężczyznom indywidualną, zależną od płci przewagę w sportach i konkurencjach wymagających siły, mocy i/lub wytrzymałości" - można przeczytać w komunikacie.

W duchu Trumpa

Nowe przepisy MKOl są zgodne z rozporządzeniem prezydenta USA, podpisanym w lutym zeszłego roku, "Keeping Men Out of Women's Sports" (Trzymanie mężczyzn z dala od sportu kobiet - przyp. red.), na bazie którego zakazuje się sportowcom transpłciowym udziału w zawodach szkolnych, uniwersyteckich i zawodowych w kobiecych kategoriach w Stanach Zjednoczonych.