To jedno z tych spotkań, które zawsze elektryzują kibiców. Borussia Dortmund podejmie dziś na Signal Iduna Park Bayern Monachium. To też ważny mecz dla Bawarczyków, którzy chcą odzyskać twarz po przegranej w krajowym pucharze.

REKLAMA

W sobotni wieczór oczy kibiców w Niemczech będą zwrócone na stadion Borussii. Zespół z Dortmundu, który zajmuje szóste miejsce w lidze, zmierzy się z drugim Bayernem Monachium, który jest teraz na tapecie w Niemczech. Wszystko z powodu niespodziewanej porażki z 1. FC Saabruecken w drugiej rundzie Pucharu Niemiec.

Bawarczycy prowadzili w meczu z FC Saabruecken 1:0, a później stracili dwie bramki - w tym tę decydującą w doliczonym czasie drugiej połowy. "Hańba, blamaż, kompromitacja" - takie słowa pojawiały się w niemieckich mediach po tym spotkaniu. Czy to wpłynie motywująco na piłkarzy z Monachium? Na to ma nadzieję trener Bayernu, Thomas Tuchel. Dostaliśmy gorzką pigułkę do przełknięcia - mówił po meczu pucharowym. Teraz liczy na to, że jego zespół się podniesie i wygra dziś w Dortmundzie.

Zadanie to na pewno nie będzie łatwe, bo Borussia rzadko przegrywa. Ostatni raz zrobiła to we wrześniu w Lidze Mistrzów z Paris Saint Germain. Wcześniej porażkę Borussii znajdziemy dopiero w kwietniu - z Lipskiem i właśnie z Bayernem. Statystyki z kolei wskazują, że to zespół z Monachium powinien dziś wygrać, bo w ostatnich sześciu niemieckich klasykach wygrywał pięciokrotnie.

"Lewy" rekordzistą

Pierwszy Der Klasiker został rozegrany w 1965 roku. Dzisiejszy mecz będzie 134. w historii.

Bayern triumfował w 66 spotkaniach. Ciekawostką dla polskich kibiców jest to, że najwięcej bramek - 32 - w historii meczów Borussii i Bayernu zdobył Robert Lewandowski, który grał w obu tych klubach.

Początek dzisiejszego meczu o 18:30.