17 kwietnia oficjalnie rozpocznie się nowy sezon rajdowych mistrzostw Europy - ERC. Wtedy rusza Rajd Andaluzji, pierwsza z siedmiu rund tegorocznego sezonu. Na starcie pojawi się polska załoga, która będzie bronić mistrzowskiego tytułu - Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk. "Cele są ambitne, natomiast rywalizacja, jak zawsze, a w szczególności na początku mistrzostw Europy jest bardzo mocna. Wielu zawodników chciałoby zostać mistrzami Europy" - podkreśla Miko Marczyk. Załoga Orlen Team w weekend wystartuje jeszcze testowo w Rajdzie La Llana i m.in. o tym starcie i przygotowaniach do mistrzostw Europy z Miko Marczykiem rozmawiał Wojciech Marczyk z redakcji sportowej RMF FM.

REKLAMA
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Miko Marczyk przed startem rajdowego sezonu

Do startu nowego sezonu rajdowych mistrzostw Europy pozostało zaledwie kilka dni. Załoga Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk jest niemal gotowa do walki o obronę tytułu wywalczonego w ubiegłym sezonie.

Staram się sukcesywnie każdego dnia wykonać proste zadania, które są do zbliżającego się rajdu. Mam poczucie takiego spokoju i komfortu w sobie i takiej satysfakcji, że nie muszę, czyli po stronie presji, a właśnie mogę i chcę. Chcę pójść dalej po kolejne efekty sportowe - przyznaje Mikołaj Marczyk, który podkreśla, że nie skupia się tylko i wyłącznie na myśleniu o obronie tytułu, ale po prostu chce być lepszym kierowcą niż w ubiegłym sezonie.

Natomiast moja perspektywa na tę rywalizację, coś, co wypracowałem też w ostatnim roku, jest taka, że nie rozglądam się dookoła. Naprawdę staram się kontrolować swoją głowę w tym, żeby pilnować naszych postępów sportowych, tego, co robimy. Wiem, że ten wynik jest wypadkową wielu elementów. Też musi być ta szczypta szczęścia po naszej stronie. Różny może być poziom konkurentów. Dlatego nie chcę ocenić tego roku tylko i wyłącznie z perspektywy tego, czy obronimy mistrzostwo, czy na przykład zajmiemy miejsce nie pierwsze, a drugie, trzecie czy czwarte. Natomiast chcę być zadowolony z tego, co my robimy - dodaje kierowca Orlen Team.

Rajdówka podobna do tej z mistrzowskiego sezonu

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk w tym sezonie na trasach rajdów zaliczanych do mistrzostw Europy znów będą rywalizować w Skodzie Fabii. Samochód jest nawet podobnie oklejony do tego z mistrzowskiego sezonu, ale nie jest to dokładnie to samo auto.

Myślę, że to jest ewolucja, a nie rewolucja, zarówno pod kątem oklejenia naszego samochodu i tego, czego ja sam oczekuję od siebie i od naszego zespołu, w tym roku. Musimy poprawić drobnych kilka elementów, które jako całość mogą wzmocnić naszą pozycję sportową, a nie zmieniać coś, co funkcjonuje. Musimy oczywiście z pokorą podejść do rywalizacji. Konkurenci będą na pewno bardzo dobrze przygotowani. Natomiast jestem zwolennikiem wykorzystania wszystkiego, co dobre, z zeszłego sezonu i poprawiania punktowo pewnych niuansów - wyjaśnia Miko Marczyk.

Pochodzący z Łodzi kierowca na pewno będzie chciał się poprawić szczególnie w dwóch siedmiu starów ERC. Chodzi o Rajd Barum w Czechach i Rajd Skandynawii, bo w tych dwóch ubiegłorocznych startach polska załoga wypadła poza ścisłą czołówkę.

Na pewno uwaga jest na tych dwóch startach, ale oprócz tego cały czas trzeba podkręcać ten poziom sportowy na pozostałych imprezach. W zeszłym sezonie wielokrotnie byliśmy na podiach, natomiast ani jednego zwycięstwa, więc dobrze by było też pokazać się z bardzo dobrej strony na którymś rajdzie. Nie mogę się już doczekać sezonu - zaznacza Marczyk.

Ostatni test przed startem sezonu

Podobnie jak w ubiegłym sezonie Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk przed startem mistrzostw Europy wystartują w Rajdzie La Llana.

Rywalizacja w tym rajdzie odbędzie się dokładnie na tydzień przed pierwszą rundą mistrzostw Europy - ERC czyli Rajdem Andaluzji.

Przed startem w Rajdzie Sierra Morena wystartujemy w Rajdzie La Llana na północy Hiszpanii. Zazwyczaj najlepiej przygotowywać się na tym terenie, na którym docelowo jest rywalizacja. To jest charakterystyka asfaltu, typ zakrętów, klimat, który tam panuje - przynaje Miko Marczyk.

Celem jest, żeby stanąć na mecie Rajdu Sierra Morena z uśmiechami na twarzach, z dobrze wykonaną pracą. To, co się po drodze wydarzy na Rajdzie La Lana, nie jest wiążące i najważniejsze w tej chwili. Natomiast zazwyczaj jest tak, że jeżeli ten rajd pokazałby, że jesteśmy w dobrej prędkości, bezproblemowo go przejedziemy, to doda nam trochę pewności, morale, wiedzy przed Rajdem Sierra Morena. Więc chciałbym, żeby to były obydwa dobre, równe starty z wykorzystaniem wiedzy z zeszłego roku - mówił Miko Marczyk.

Tegoroczny kalendarz mistrzostw Europy - ERC liczy siedem a nie osiem rund jak było to w ubiegłym sezonie. Więcej jest też rajdów asfaltowych. W tym roku asfaltowym rajdem będzie też Rajd Polski, którego bazą nie będą już Mikołajki. Rywalizacja przenosi się na Śląsk.

Ja oczywiście uwielbiam rajdy na Mazurach, wielokrotnie tam startowaliśmy. Wielka przyjemność zarówno dla kibiców, jak i dla zawodników. Natomiast Śląsk oczywiście też znamy. Jeszcze bliżej mojego domu, bo Katowice są dwie godziny od Łodzi. Ja na śląskich asfaltach wychowałem się rajdowo. Startowałem tam jeszcze w rajdach okręgowych. Potem świętowaliśmy pierwsze mistrzostwo Polski właśnie na Śląsku, więc jestem dobrej myśli i mam wspaniałe wspomnienia stamtąd - przyznaje Miko Marczyk.

Sezon ERC startuje 17 kwietnia Rajdem Sierra Morena. A zakończy się 25 października rajdem Portugalii.