Michael Schumacher nie jest już przykuty do łóżka. Porusza się w domu na wózku inwalidzkim z pomocą personelu medycznego - ujawnił brytyjski "Daily Mail". Legendarny kierowca Formuły 1, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników, 12 lat temu doznał poważnego urazu głowy podczas jazdy na nartach. Przez pół roku był w śpiączce farmakologicznej.
- Najnowsze informacje ze świata znajdziesz na RMF24.pl
Powrót do zdrowia 57-letniego dziś Niemca pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą, znaną jedynie najbliższej rodzinie i garstce zaufanych przyjaciół. Opiekę nad Schumacherem sprawuje jego żona Corinna wraz z pracującym całodobowo zespołem pielęgniarek i terapeutów.
W ekskluzywnych doniesieniach "Daily Mail" źródła z otoczenia słynnego kierowcy Formuły 1 twierdzą, że teraz porusza się on na wózku inwalidzkim i można go przewozić po należącej do niego, wartej 50 milionów funtów rezydencji w Gland nad Jeziorem Genewskim.
Prywatność Schumachera jest traktowana przez otoczenie priorytetowo. Od czasu uszkodzenia mózgu, którego doznał w wyniku upadku na skały w pobliżu kurortu Meribel w Alpach Francuskich, jest ona ściśle chroniona.
Warto przypomnieć próby sprzedaży zdjęć Michela Schumachera w trakcie rehabilitacji. Ci, którzy usiłowali tego dokonać, zostali skazani w zeszłym roku.
Doniesienia o obecności Schumachera na ślubie córki Giny w 2024 roku okazały się bezpodstawne.
Siedmiokrotny mistrz Formuły 1 dzieli rekord z Brytyjczykiem Lewisem Hamiltonem. Wygrali po 91 wyścigów.
29 grudnia 2013 roku Michael Schumacher doznał poważnego urazu głowy w wypadku narciarskim, mimo kasku. Przez około pół roku był w śpiączce farmakologicznej. Od września 2014 roku przechodzi żmudną rehabilitację.