Policjanci patrolujący stoki narciarskie podczas ferii zimowych wielokrotnie interweniowali wobec narciarzy pod wpływem alkoholu. Rekordzista miał aż 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Podczas ferii zimowych w Polsce funkcjonariusze przeprowadzili 13 interwencji na stokach narciarskich, udzielili 6 asyst oraz nałożyli 496 pouczeń z katalogu FIS. Szczególną uwagę zwracano na osoby, które decydowały się na jazdę na nartach pod wpływem alkoholu.
Ostatnie przypadki pokazują, że bezpieczeństwo na stoku jest również w szczególnym zainteresowaniu właścicieli obiektów - zauważają policjanci.
W minionym tygodniu w Białce Tatrzańskiej pracownicy ochrony zauważyli 50-letniego turystę, który próbował wjechać wyciągiem, będąc pod silnym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 2,3 promila.
Mężczyzna zgodnie z regulaminem został wyproszony ze stoku.
Podobna sytuacja miała miejsce w Kuźnicach w Zakopanem. 46-letni narciarz nie został wpuszczony do kolejki przez ochronę, a badanie wykazało ponad 1 promil alkoholu. Również ten turysta musiał zakończyć jazdę na stoku.
Policja przypomina, że zgodnie z przepisami osoby do 16. roku życia muszą jeździć w kaskach ochronnych, a jazda na nartach pod wpływem alkoholu lub środków odurzających jest zabroniona. Osoby łamiące te zasady mogą zostać wyproszone ze stoku.