Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Starym Węglińcu na Dolnym Śląsku. W jednym z mieszkań doszło do rodzinnej kłótni, która zakończyła się śmiercią 59-letniego mężczyzny. O pobicie ojca podejrzany jest 35-letni syn. Jak podaje prokuratura w Jeleniej Górze, mężczyzna został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzut.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledczych, ojciec i jego 35-letni syn wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie między mężczyznami wybuchła kłótnia i doszło do brutalnego pobicia.
35-latek miał wielokrotnie uderzać ojca rękami oraz kopać go po całym ciele, także w głowę i twarz. 59-latek doznał poważnych obrażeń i stracił przytomność. Wstępne ustalenia wskazują, że mógł zachłysnąć się krwią. Mimo udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.
Policja zatrzymała 35-latka krótko po zdarzeniu. Został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany przyznał się do winy. Był wcześniej karany.
Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Zgorzelcu zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucany czyn grozi mu kara wieloletniego pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Śledztwo w sprawie rodzinnej tragedii jest w toku. Prokuratura analizuje szczegółowe okoliczności zdarzenia i czeka na wyniki sekcji zwłok, które mają ostatecznie potwierdzić przyczynę śmierci 59-latka.