Groźny pożar ogarnął w nocy z poniedziałku na wtorek zakład papierniczy w Bielawie na Dolnym Śląsku. W wyniku eksplozji podczas akcji gaśniczej ranny został jeden ze strażaków - dowiedziała się dziennikarka RMF FM Martyna Czerwińska. Mężczyzna ze złamaniem trafił do szpitala.
- W zakładzie papierniczym w Bielawie wybuchł pożar w nocy z poniedziałku na wtorek.
- Ogień objął m.in. drewniane palety z papierem toaletowym.
- Podczas akcji gaśniczej doszło do eksplozji w kontenerze, w wyniku której ranny został strażak; trafił on do szpitala ze złamaniem.
- Odwiedź RMF24.pl. Najświeższe informacje z całej Polski w jednym miejscu!
Ogień pojawił się na terenie zakładu papierniczego w dolnośląskiej Bielawie. W płomieniach stanęły drewniane palety wykorzystywane do składowania papieru toaletowego - dowiedziała się reporterka RMF FM Martyna Czerwińska.
Pożar wybuchł w godzinach nocnych, a na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej.
Akcja gaśnicza była utrudniona ze względu na dużą ilość łatwopalnych materiałów.
W trakcie gaszenia ognia doszło do niebezpiecznej eksplozji w sąsiednim kontenerze.
Siła wybuchu była na tyle duża, że jeden z metalowych elementów został odrzucony i uderzył w strażaka biorącego udział w akcji.
Poszkodowany mężczyzna doznał złamania i został natychmiast przewieziony do szpitala.
Służby będą ustalać dokładne okoliczności pożaru oraz przyczynę eksplozji w kontenerze.