Do 8 lat więzienia grozi 20-latkowi zatrzymanemu po tragicznym wypadku w Małej Wsi Dolnej na Dolnym Śląsku. Mężczyzna zignorował sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wjechał autem w drzewo. Podróżująca z nim 17-latka zginęła na miejscu, a dwie osoby zostały ranne.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Tragiczny wypadek miał miejsce w Wielkanoc po południu. 20-latek, który jechał Audi A4, zignorował sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nałożony na niego dwa miesiące wcześniej i obowiązujący do lutego 2027 r. Jego pogarda dla prawa okazała się tragiczna w skutkach.
Jak informuje prokuratura, 20-latek jechał ze zbyt dużą prędkością. Stracił panowanie nad autem, które wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Na miejscu zginęła 17-letnia pasażerka. Dwie osoby w wieku 16 i 26 lat zostały ranne i trafiły do szpitali.
Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu przekazała, że 20-latek był trzeźwy. Pobrano od niego krew do badań na obecność środków odurzających.
Kierowca Audi usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu. Odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz złamanie zakazu prowadzenia pojazdów.
Rzeczniczka jeleniogórskiej prokuratury Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Został aresztowany na 3 miesiące.
20-latkowi grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.