Zlecone przez nas badania potwierdziły, że fragmenty średniowiecznych ścian wewnętrznych w kamienicy przy ul. Kanonia 10/12/14 są oryginalne - poinformował stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki.

REKLAMA

Przed planowanym przez ZGN Śródmieście remontem mieszkania komunalnego znajdującego się w parterze budynku Kanonia 10/12/14 (dawniej były to dwie kamienice o adresie Kanonia 10 i 12) stołeczny konserwator zlecił badania.

Mgr inż. arch. Piotr Kordek wykonał w całym lokalu odkrywki badawcze tynków na ścianach. Dzięki temu zidentyfikowane zostały wiązania lub rozwarstwienia w miejscach łączenia ścian, rodzaje materiałów i zastosowanych wątków ceglanych. Odkrywki pozwoliły na wskazanie stratygrafii, czyli chronologii przekształceń budowlanych. A także zmian w układzie przestrzennym mieszkania dokonanych po wojnie - wyjaśnił konserwator.

Badania potwierdziły, że podczas odbudowy budynku pozostawiono w poziomie piwnic oryginalne ściany frontowe i jedną poprzeczną ścianę wewnętrzną, a w parterze częściowo ściany frontowe i również ścianę poprzeczna wewnętrzną. Pozostałe ściany są z czasów odbudowy.

W jednym z pomieszczeń mieszkania komunalnego, na wysokości ok. 2,1 m znajduje się nieotynkowany dekoracyjny element, rodzaj ceglanego fryzu. Wykonane odkrywki potwierdziły, że fryz jest historycznym elementem budowlanym, zachowanym i pozostawionym w miejscu podczas powojennej odbudowy - poinformował stołeczny konserwator.

Oryginalna jest jego dolna warstwa z pionowo ustawionych główek (tzw. rolka), która została wspornikowo wmurowana w mur. Niemal wszystkie cegły to tzw. palcówki, czyli średniowieczne cegły o wymiarach 8x13x27, murowane na jednolitej zaprawie piaskowo-wapiennej - wyjaśnił Krasucki.

Cegły z rolki są obtłuczone i pozbawione pierwotnych profili. Początkowo mogło się wydawać, że cztery rzędy cegieł znajdujące się powyżej rolki są wtórne, ale dodatkowe odkrywki nad górną warstwą fryzu, pozwoliły stwierdzić, że cegły zostały osadzone głęboko, na tej samej zaprawie co rolka - przekazał konserwator.

Dodatkowo cegły widoczne w ścianie powyżej fryzu noszą wyraźne ślady spalenizny. Badany fryz ceglany jest więc autentycznym, historycznym elementem dekoracyjnym wnętrza budynku, niezniszczony w trakcie wojny i zachowany w czasie odbudowy - podkreślił stołeczny konserwator.

Nie wiadomo jaką rolę pierwotnie pełnił fryz. Czy jest to fragment ściany pozostałej po likwidacji sklepienia? A może jest to fragment podbudowy pod belki stropowe? Czy też ściana została tak wybudowana, aby poszerzyć pomieszczenie poprzez jej pocienienie w parterze i powrót do właściwej grubości powyżej? - zastanawia się konserwator.

Domy przy ul. Kanonia 10/12/14 zostały wzniesione w XVI wieku dla kanoników warszawskich. Zbudowano je pomiędzy przykościelnym cmentarzem, a murem obronnym Starego Miasta. Przebudowane w XVII i XVIII wieku, zostały niemal w całości zniszczone podczas powstania warszawskiego i odbudowane w latach 1957-59.

W części nadziemnej wszystkie ściany uległy zniszczeniu za wyjątkiem części ściany frontowej kamienicy Kanonia 10 i niewielkiego fragmentu elewacji parteru kamienicy Kanonia 12. Szczątkowo ocalały ściany graniczne pomiędzy poszczególnymi budynkami. W kamienicach zachowały się też ściany piwniczne.

Stan techniczny ruin pogarszał się z roku na rok. Większość z pozostałych ceglanych ścian straciła wartość użytkową i zaczęła stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia, i w konsekwencji została rozebrana. O odbudowie kamienic zdecydowano dopiero kilkanaście lat po wojnie.