42-letnia kobieta i 51-letni mężczyzna w warunkach recydywy wyłudzili 120 tys. złotych od starszej kobiety, podszywając się pod policję i wykorzystując jej naiwność. Jeden z oszustów był poszukiwany i miał do odbycia karę więzienia za podobne przestępstwo.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak wyglądało oszustwo? 51-latek zadzwonił do pokrzywdzonej, podając się za "komendanta" i poinformował, że "wnuk potrącił na przejściu dla pieszych ciężarną kobietę" - potrzebne są więc pieniądze na pokrycie kaucji. Następnie mężczyzna odebrał od seniorki 120 tys. złotych.
Jak się okazało, zatrzymani byli wcześniej karani za podobne przestępstwa, a mężczyzna był dodatkowo poszukiwany w związku z zaległą karą dwóch lat więzienia.
Najpierw w ręce policji wpadła 42-latka. 51-latek próbował ukryć się w swoim mieszkaniu i uciec przez ogród, jednak policjanci zdołali go zatrzymać.
Na podstawie zgromadzonych dowodów oboje usłyszeli zarzuty dokonania oszustwa wspólnie i w porozumieniu w warunkach recydywy. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe wnioskowała o tymczasowe aresztowanie, które sąd zastosował wobec podejrzanych.
Niestety, mimo licznych ostrzeżeń i działań profilaktycznych policji, wciąż znajdują się osoby, które dają się oszukać - podkreślają funkcjonariusze.