Policjanci z warszawskiego Bemowa zatrzymali 15-latkę oraz jej trzech dorosłych wspólników, którzy próbowali wyłudzić od małżeństwa kilkadziesiąt tysięcy złotych metodą na „policjanta”. Dzięki szybkiej akcji funkcjonariuszy, do której doszło w kościele, udało się zapobiec utracie pieniędzy.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. Sprawcy działali według znanego schematu - najpierw do pokrzywdzonych zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika poczty, a następnie inny oszust, podszywający się pod policjanta.
„Policjant” przekonał małżeństwo, że bierze udział w tajnej akcji i poprosił o przekazanie kart bankomatowych oraz gotówki.
Małżeństwo, sądząc, że pomaga funkcjonariuszom, wypłaciło pieniądze i przekazało je młodej kobiecie w kościele. Wtedy do akcji wkroczyli prawdziwi policjanci, którzy od początku obserwowali sytuację.
Niczego nieświadomi pokrzywdzeni zorientowali się, że padli ofiarami oszustów, a działania funkcjonariuszy udaremniły utratę przez nich pieniędzy - 70 tysięcy zł.
Jak się okazało, "policjantką" była 15-latka przebywająca na przepustce z ośrodka wychowawczego. Wraz z nią zatrzymano trzech dorosłych wspólników w wieku 19, 57 i 69 lat.
Policja ustaliła, że sprawcy wcześniej wypłacili już ponad 90 tysięcy złotych z kont ofiar.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli łącznie 15 zarzutów, w tym usiłowania oszustwa i kradzieży z włamaniem. Trójka dorosłych została tymczasowo aresztowana, a 15-latką zajmie się sąd rodzinny.
Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.
Policja przypomina i apeluje: "Oszuści od dawna wykorzystują naszą niewiedzę, grają na naszych emocjach i tworzą historie, w których czas podejmowanych przez nas decyzji ma mieć duże znaczenie. Pod wpływem tych manipulacji przestajemy logicznie myśleć, a chwilę później okazuje się, że straciliśmy bezpowrotnie swoje oszczędności".