Nowe wątki pojawiły się w śledztwie dotyczącym śmierci pacjentki w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie - informuje Krzysztof Zasada, dziennikarz RMF FM. Kobieta zmarła w grudniu zeszłego roku, gdy zamiast tlenu podano jej podtlenek azotu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Prokuratura alarmuje, że w trakcie wyjaśniania tej tragedii spotkała się z sytuacją, która - nie jest to wykluczone - może zostać potraktowana jako utrudnianie śledztwa. Chodzi przede wszystkim o niezrozumiałe działania szefostwa placówki - przekazał RMF FM Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Chodzi o deklarowanie pewnych zachowań w przekazywaniu pewnych dowodów bądź zabezpieczaniu pewnych nośników, które to słowa są niedotrzymywane. Gdybyśmy bazowali tylko i wyłącznie na pustych deklaracjach - bo na tym etapie już możemy powiedzieć, że niektóre deklaracje były puste - to w rzeczywistości utracilibyśmy dość cenne dowody - powiedział prokurator Skiba.
Kolejny nowy wątek to podejrzenie przestępstw gospodarczych. W tym przypadku śledczy nie chcą jednak ujawniać szczegółów.
W głównym wątku, dotyczącym śmierci pacjentki, niebawem mają być powołani biegli, którzy wydadzą opinię na podstawie zebranych dotąd dowodów.
Do tragedii doszło na początku grudnia 2025 roku. Ciężarnej pacjentce, która zgłosiła się do Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie na drobny zabieg, podano maskę z tlenem. Miała wspomóc oddychanie podczas znieczulenia. Zaraz po tym jej stan gwałtownie się pogorszył. Po kilku dniach pacjentka zmarła.
Jak informowała pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza", z powodu błędnego podłączenia gazów medycznych w kolumnie anestezjologicznej nieświadomie podano pacjentce zamiast tlenu podtlenek azotu.