Rządowa limuzyna minister kultury i dziedzictwa narodowego stanęła na ścieżce rowerowej w centrum Warszawy. Konieczna była interwencja policji.

REKLAMA

W poniedziałek 2 lutego podczas pierwszej konferencji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jako przewodniczącej Polski 2050 przy kawiarni "Czytelnik" na ul. Wiejskiej w Warszawie doszło do nietypowej sytuacji. Jedna z rządowych limuzyn, którą wożona jest minister kultury Marta Cienkowska, została zaparkowana na ścieżce rowerowej - donosi "Fakt".

Cienkowska kazała swojemu kierowcy stanąć na... ścieżce rowerowej. Samochód czekał tam na ministrę do momentu, aż nie pojawili się policjanci
czytamy.

Policja zdecydowała jednak tylko pouczyć kierowcę ministry. Tabloid nadmienia, że konsekwencje nie spotkały również kierowcy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, który zaparkował w identyczny sposób.

Polityczki Polski 2050 nie odniosły się do publikacji.

Marta Cienkowska i jej wulgaryzmy na grupie posłów Polski 2050

Minister kultury Marta Cienkowska znana jest opinii publicznej z wulgaryzmów, które padły podczas jednego z partyjnych czatów. Ujawnił je portal Onet.

Przekonując kolegów, że wybory przewodniczącego Polski 2050 trzeba przesunąć, stwierdziła:

"Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pysk?" - pytała minister kultury.

"J***ć przychylne media. Jak zmienimy zarząd i się weźmiemy do roboty, to wszyscy zapomną o tej napier****e i planowanym przez nas przewrocie" - napisała w wiadomości.

W innym wpisie dodała, że "nie ma co pi***ć bez sensu. Trzeba przesunąć wybory". "Na razie do nikogo nie ma co dzwonić. Tylko wszyscy z Was, którzy są na Radzie Krajowej, muszą się odezwać i powiedzieć, że wybory trzeba przesunąć. I dlatego to jest ważne. To jest kluczowy element planu" - dodała Cienkowska.

Zagraniczne podróże minister Cienkowskiej

Kontrowersji było więcej. Media donosiły również o 27 zagranicznych delegacjach minister Cienkowskiej, z których jedna - do Australii - kosztowała niemal 50 tys. zł. Polityczka pojechała tam, by odzyskać cenną monetę Holey Dollar z 1813 roku, skradzioną z Muzeum Okręgowego w Toruniu. Moneta została przekazana w Ambasadzie RP w Canberze.

Rzecznik ministerstwa kultury Piotr Jędrzejowski wyjaśniał później, że ze względu na uraz kręgosłupa minister Cienkowskiej zakupiono bilet zapewniający komfortowe warunki podróży.

Cienkowska odwiedziła również Zjednoczone Emiraty Arabskie, Japonię, Maltę i Uzbekistan. Łączny koszt wszystkich 27 podróży wyniósł blisko 200 tys. zł.