O polskiej kadrze na igrzyskach mówi się nie tylko w kontekście sportowym. Uwagę najpierw realizatorów, a później internautów przykuła poduszka w kształcie pieroga, którą do jednej z aren przynieśli łyżwiarze figurowi. Według doniesień z Mediolanu miał się nią zainteresować nawet Snoop Doog. "Nie nadążamy z realizacją zamówień" - stwierdził prezes katowickiej Spółdzielni Socjalnej Honolulu Przemysław Sołtysik. To właśnie w stolicy Górnego Śląska "Pieroguszki" są szyte na warsztatach dla osób niepełnosprawnych.
- "Pieroguszka" przywieziona przez polskich łyżwiarzy na igrzyska stała się przedmiotem pożądania internautów.
- Zainteresowanie gadżetem wyraził ponoć też Snoop Dogg.
- Z Katowic do Mediolanu pojechały już kolejne pluszowe pierogi.
- Dlaczego maskotka jest wyjątkowa? Przeczytasz o tym w tekście.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.
Polscy sportowcy podczas piątkowej rywalizacji w Mediolanie postanowili wspierać swoich kolegów właśnie z "Pieroguszką". Na agencyjnych zdjęciach widać jak wymachuje nią Julija Szczetinina. Choć Polacy zajęli dopiero 10. miejsce, to dzięki pierogowej poduszce skradli serca kibiców. "Pieroguszką" miał się też zainteresować Snoop Dogg, który dla amerykańskiej stacji NBC w nietypowy sposób relacjonuje igrzyska. Opowiedziała o tym nasza reprezentantka Jekaterina Kurakowa.
Snoop Dogg przez kogoś dotarł do nas. Podczas treningu także mamy mixed-zone (strefie, w której udzielane są wywiady - przyp. RMF FM), lecz tym razem byli tam dziennikarze. Pomyślałam sobie: "Ale dziwnie", bo zazwyczaj przy treningu nikt nie czeka. I pani powiedziała, że Snoop Dogg oczekuje, z kim się skontaktować, żeby dostać tę zabawkę - powiedziała łyżwiarka w rozmowie z Interią.
Kurakowa miała później odezwać się w tej sprawie do rapera na Instagramie, ale na razie nie otrzymała żadnej odpowiedzi. To nie zmienia faktu, że "Pieroguszka" cieszy się dużą popularnością, o czym świadczy liczba zamówień składanych w Spółdzielni Socjalnej Honolulu.
"Polska reprezentacja ma pluszowego pieroga, jaka powinna być maskotka reprezentacji Kanady" - pyta Kanadyjski Komitet Olimpijski na platformie X.
Team Poland has a pierogi plushie at #MilanoCortina2026 What would @TeamCanada's plushie be? pic.twitter.com/N0WnO0zZIo
CBCOlympicsFebruary 6, 2026
Spółdzielnia nie wiedziała, że łyżwiarze zabiorą "Pieroguszkę" do Mediolanu. Pieroguszka po prostu została po prostu przez kogoś kupiona. Jesteśmy spółdzielnią socjalną, prowadzimy warsztaty, na których produkujemy takie pierogi i sprzedamy w internecie. Nie wiedzieliśmy, że ten pojedzie do Mediolanu, Zobaczyliśmy dopiero na zdjęciach. Potem odezwał się do nas związek, zamówił kolejne, które są w drodze do Mediolanu - stwierdził prezes Przemysław Sołtysik.
Przyznał, że spółdzielnia, po informacjach z igrzysk, zanotowała duży skok popularności.
Nie spodziewaliśmy się tego. Nie wyrabiamy się z realizacją zamówień - wyjaśnił.
Spółdzielnia zatrudnia i integruje ludzi niepełnosprawnych.
Istnieje ponad 10 lat. Początkowo prowadziliśmy lokal gastronomiczny, ale w czasie pandemii musieliśmy znaleźć coś, czym moglibyśmy się zająć w międzyczasie. Zaczęliśmy więc szyć "Pieroguszki", założyliśmy sklep, który działa do dziś - powiedział Sołtysik.
Podkreślił, że działalność gastronomiczna nie miała nic wspólnego z pierogami, lokal też funkcjonuje.
"Pieroguszki" powstają podczas warsztatów rękodzielniczych. Wszystko jest ręcznie wyszywane. Produkcją zajmuje się pięć osób, teraz mają naprawdę co robić. Wykonanie jednej trwa kilkadziesiąt minut - stwierdził prezes.