W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach przeprowadzono pierwsze w Polsce zabiegi kardiologii inwazyjnej bez użycia tradycyjnych, ciężkich fartuchów ołowianych. Zamiast nich zastosowano nowoczesny system osłon radiologicznych, który skutecznie chroni personel przed promieniowaniem.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak wyjaśnia prof. Paweł Gąsior, kierownik Zakładu Kardiologii Inwazyjnej GCM, liczba zabiegów wymagających użycia promieniowania jonizującego stale rośnie, co zwiększa ryzyko zdrowotne dla lekarzy i personelu. Ekspozycja na promieniowanie podczas takich procedur może być znacząca i stanowi realne zagrożenie - podkreśla profesor.

Z badań i ankiet prowadzonych wśród kardiologów interwencyjnych wynika, że nawet połowa lekarzy wykonujących zabiegi inwazyjne doświadcza wczesnych zmian odpowiadających zaćmie. Często pojawiają się także zmiany miażdżycowe w tętnicach szyjnych oraz dolegliwości bólowe kręgosłupa i mięśni, co jest efektem wielogodzinnej pracy w ciężkich, ważących około 10 kg fartuchach ołowianych.

Profesor Gąsior zwrócił również uwagę na doniesienia o zwiększonej liczbie agresywnych guzów mózgu wśród lekarzy pracujących przez wiele lat w pracowniach hemodynamicznych. W większości przypadków nowotwory pojawiały się po lewej stronie mózgu - tej bardziej narażonej na promieniowanie. Lekarze i pielęgniarki wykonujący zabiegi interwencyjne należą do grup zawodowych narażonych na jedne z najwyższych poziomów promieniowania w pracy. Zdarza się, że roczne dawki są wyższe niż u pracowników elektrowni jądrowych - powiedział ekspert.

Testy wykonano jeszcze w fartuchach

Nowy system ochrony radiologicznej, składający się z mobilnych ekranów i dodatkowych osłon przy stole zabiegowym, pozwala ograniczyć promieniowanie rozproszone docierające do operatora nawet o 99 proc. Pierwsze dwa zabiegi wykonano jeszcze w fartuchach, monitorując dawki promieniowania. Po potwierdzeniu skuteczności systemu kolejne procedury przeprowadzono już bez tradycyjnej ochrony.

Technologia może być stosowana w większości zabiegów kardiologii inwazyjnej, w tym koronarografii, angioplastyce, czy w najbardziej złożonych zabiegach udrażniania przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych, które mogą trwać nawet kilka godzin.

Prof. Paweł Gąsior tłumaczy, że przydać się może także w chirurgii naczyniowej, elektrofizjologii czy neuroradiologii.

Ograniczenie ekspozycji na promieniowanie może zwiększyć zainteresowanie specjalizacją w kardiologii inwazyjnej wśród kobiet - zauważa prof. Wojciech Wojakowski, kierownik III Oddziału Kardiologii w GCM.

Barierą w upowszechnieniu nowoczesnych osłon mogą być koszty oraz przyzwyczajenia personelu do tradycyjnych metod ochrony. Eksperci podkreślają jednak, że nowoczesne systemy radiologiczne wyznaczają standardy bezpieczeństwa w najlepszych pracowniach zabiegowych na świecie.