"Dość pustych obietnic!", "Oddajcie pieniądze pracownikom!" - z takimi transparentami pikietowali przed siedzibą Holdingu KW w Katowicach związkowcy z należących do niego spółek. Likwidacja jednej, upadłość drugiej i zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń - to tylko niektóre problemy tych państwowych przedsiębiorstw.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Katowicki Węgiel - to spółka w likwidacji. Zajmowała się przeróbką mechaniczną węgla. W ostatnich miesiącach zwolniono z niej kilkadziesiąt osób. Pracuje jeszcze pięć. Ostatnie wypłaty wszyscy dostali 10 grudnia.
Ludzie są bez pracy, bez wypłat, bez odpraw - mówi Adrian Duras przewodniczący zakładowej Solidarności.
Na pikiecie pytał: Co ja mam tym ludziom powiedzieć? Idźcie do lombardu, zastawcie telewizor, swoje obrączki ślubne, żeby mieć co do garnka włożyć?
Podczas wtorkowego spotkania z wiceszefem Ministerstwa Aktywów Państwowych Grzegorzem Wroną i przedstawicielami zarządów spółek Holdingu KW związkowcy usłyszeli, że za dwa tygodnie będzie kolejne spotkanie, a zaległości w wypłatach powinny być uregulowane do końca marca. Związki mają już jednak dość obietnic.
W trudnej sytuacji jest też załoga Gliwickiego Zakładu Usług Górniczych, który prowadzi podziemne roboty w kopalniach. W sądzie jest wniosek o upadłość spółki. Za styczeń pracownicy dostali tylko część wynagrodzenia. Prezes Kazimierz Naras zapewniał ich, że w marcu będą mieli pracę w spółkach: SiG (należącej do JSW) i SUG (należącej do PKW).
Są rekrutacje, ale nie jest prawdą, że wszyscy mają umowy podpisane. Ja jeszcze nie miałem rekrutacji - mówi jeden z pracowników.
Łukasz Banaś, reprezentujący załogę, dodaje, że pierwsze umowy są podpisywane na dwa miesiące. Jakie mamy gwarancje, że po dwóch miesiącach cała załoga będzie miała przedłużone umowy? - pyta Banaś.
Związkowcy zgłaszają też problemy w kolejnej spółce Holdingu KW - w Grupie KOK, która zajmuje się głownie ochroną obiektów Polskiej Grupy Górniczej. Z informacji przekazanych przez związkowców wynika, że spółka miała ponad 5 mln zł straty za 2025 r., a pieniądze na wypłaty dla pracowników pochodzą z pożyczek.
To jest tylko czubek góry lodowej. W tym holdingu są spółki zaplecza górniczego. To jest soczewka tego, co dzieje się w całym zapleczu górniczym i będzie tylko gorzej! Z każdą likwidacją miejsca pracy w górnictwie, z każdym odejściem na urlop rynek dla firm zaplecza górniczego będzie się kurczył! - mówił podczas pikiety Arkadiusz Siekaniec ze Związku Zawodowego Górników w Polsce.