Bielska policja zakończyła czynności sprawdzające dotyczące incydentu, do którego doszło podczas Międzynarodowego Turnieju Judo Dla Dzieci i Młodzieży "Pokonujemy Granice" w Bielsku-Białej. Trener drużyny z Izraela miał zaatakować sędziego. Zebrane materiały zostały przekazane do prokuratury, która zdecyduje o dalszym toku postępowania – poinformował rzecznik bielskiej komendy, podkom. Sławomir Kocur.

REKLAMA

  • Policja zakończyła czynności sprawdzające po incydencie z udziałem trenera izraelskiego klubu i polskiego sędziego podczas turnieju judo w Bielsku-Białej, przekazując sprawę do prokuratury.
  • Według organizatorów trener miał uderzyć arbitra po przegranej walce, a izraelski klub został wykluczony z zawodów; ambasada Izraela mówi o "brutalnym incydencie" i ataku na swoją drużynę.
  • Prokuratura zdecyduje, czy wszcząć dochodzenie, m.in. pod kątem spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Do zdarzenia doszło 10 stycznia. Według relacji organizatora zawodów i prezesa klubu Janosik, Tomasza Chmielniaka, trener izraelskiego klubu Golden Fighters po przegranej walce swojego zawodnika nie zgodził się z decyzją sędziów, po czym miał uderzyć polskiego arbitra. Doszło do szamotaniny, którą zarejestrowały kamery.

Organizatorzy podkreślają, że polska strona starała się łagodzić sytuację, a izraelski klub został wykluczony z dalszego udziału w turnieju. Na miejsce wezwano policję, jednak strony nie zgłosiły żadnych roszczeń.

Inną wersję wydarzeń przedstawiła ambasada Izraela na platformie X, określając incydent jako "brutalny" i wskazując na "słowny i fizyczny atak" na izraelską drużynę. Ambasada podkreśliła, że w sporcie nie ma miejsca na przemoc ani antysemickie obelgi.

Po incydencie prokuratura wszczęła czynności sprawdzające, mające na celu ustalenie, czy istnieją podstawy do wszczęcia dochodzenia.

W grę wchodzi m.in. możliwość postawienia zarzutu spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Pierwszych decyzji można się spodziewać w piątek - przekazał rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej prokurator Paweł Nikiel.