Wyrzut gazów i skał był przyczyną grudniowego śmiertelnego wypadku w kopalni Pniówek w Pawłowicach - takie są ustalenia Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
22 grudnia 2025 r. prowadzono urabianie kombajnem lewej strony przodka. Po godz. 17 na głębokości 830 metrów nastąpił gwałtowny wyrzut metanu i skał. Zjawisko było tak silne, że skały zostały wypchnięte na odległość około 23 metrów. Wyrobisko i kombajn zostały zasypane. Stężenie metanu wzrosło do 86 procent.
Zasypanych zostało trzech górników. Jednego z nich udało się wyciągnąć, kontakt z dwoma pozostałymi się urwał.
Natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą, ale życia poszukiwanych górników nie udało się już uratować.
"Obaj górnicy byli doświadczonymi pracownikami z wieloletnim stażem. Rodziny poszkodowanych zostały otoczone opieką psychologiczną" - zapewniała Jastrzębska Spółka Węglowa tuż po wypadku.
W akcji brało udział 10 zastępów ratowniczych, dwa zastępy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, dwa z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim oraz sześć z kopalni Pniówek.
Kopalnia Węgla Kamiennego Pniówek to jedna z większych kopalni węgla kamiennego w Polsce, zlokalizowana w Pawłowicach (województwo śląskie). Zakład należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która jest jednym z największych producentów węgla koksowego w Europie.
Kopalnia Pniówek była budowana w latach 1963-1974, a w skład JSW weszła w 1993 r. Zatrudnia kilka tysięcy pracowników i specjalizuje się w wydobyciu węgla koksowego typu 35.1, wykorzystywanego głównie w przemyśle hutniczym. Węgiel z Pniówka trafia zarówno na rynek krajowy, jak i zagraniczny.