Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek dziś na konferencji prasowej podkreślił, że dworzec PKP, w którym działa punkt recepcyjny dla uchodźców z Ukrainy, stał się symbolem tego, co dzieje się w mieście od ośmiu dni. Według szacunków do Rzeszowa od początku wojny przyjechało ok. 100 tys. osób.

REKLAMA

Na konferencji prasowej zorganizowanej przed rzeszowskim dworcem Fijołek mówił, że stał się on symbolem opieki, pomocy, troski i solidaryzmu z tymi, którzy w Europie cierpią.

Najważniejszymi bohaterami tego tygodnia są ci wspaniali ludzie, wolontariusze, którzy w kamizelkach, mundurach, strojach ochronnych, którzy od ubiegłego czwartku pracują na dworcu - mówił.

Fijołek podkreślił, że bohaterami są również mieszkańcy Rzeszowa, którzy z wielkim sercem wspierają i pomagają tym, którzy tego potrzebują.

Zdaniem prezydent Rzeszowa, miasto stało się nie tylko hubem transportowym pomocy dla Ukrainy, ale też hubem do "znalezienia nowej i bezpiecznej przyszłości dla tych wszystkich, którzy uciekają".

To właśnie tu, w tym miejscu ludzie, którzy uciekają, znajdują pierwszą swoją pomoc. Tu dowiadują się, jak znaleźć bezpieczeństwo, jak znaleźć to miejsce docelowe, jak dostać się do tego miejsca, do którego podążają. Mogą tutaj odpocząć, otrzymują wszelaką pomoc - zapewnił.

Fijołek zaznaczył, że Podkarpacie jest województwem recepcyjnym i uchodźcy będą docelowo transportowani do innych regionów, gdzie będą znajdować się miejsca tymczasowego pobytu.

Niemniej wielu mieszkańców zaoferowało swój dach rodzinom z Ukrainy, za co z serca dziękuję. W związku z tym w Rzeszowie pojawiają się już także potrzeby typu szkoła, przedszkola dla dzieci z Ukrainy, zapewnienie wsparcia psychologicznego dla wszystkich, którzy traumę przeżywają - to wszystko się już dzieje w mieście - zapewnił.

W rzeszowskich szkołach i przedszkolach jest już 70 dzieci z Ukrainy.

Prezydent Rzeszowa powiedział, że miasto jest ważnym punktem, jeśli chodzi o transport pomocy dla Ukrainy. Staliśmy się hubem transportowym. Z Rzeszowa na Ukrainę codziennie trafia kilkanaście ton pomocy, która wyjeżdża od nas - mówił.

Jak dodał Fijołek, do Rzeszowa przyjeżdża wielu ambasadorów i osób z korpusu dyplomatycznego z całego świata, z którymi on się spotyka. Korzystając z tej okazji wysyłam zawsze jasny sygnał, że za wszelką cenę tę wojnę trzeba zatrzymać - mówił.

Obecny na konferencji sekretarz miasta Marcin Stopa podkreślił, że wspólnie z administracją centralną opracowywana jest ścieżka, aby ewidencjonować osoby z Ukrainy, po to, aby umożliwić im podróż do miejsc, które są przygotowane dla nich w innych regionach. My na dziś nie znamy tych miejsc, dlatego musimy wspólnie z panią wojewodą opracować tę ścieżkę. Musimy stworzyć taki punkt, który umożliwi nam relokację do tych miejsc, które na nich czekają. To niezwykle ważne, bo uchodźców będzie przybywać z każdym dniem - dodał.

Według szacunków podanych na konferencji ok. 100 tys. uchodźców do tej pory przyjechało do Rzeszowa.