W czwartkowe popołudnie w sortowni odpadów w Strzyżowie (Podkarpackie) wybuchł pożar. Do mieszkańców powiatu wysłano alert RCB z apelem o zamknięcie okien. W pożarze nikt nie ucierpiał.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Pożar rozpoczął się po godz. 16 od pryzmy śmieci. Strażacy zdołali powstrzymać ogień przed rozprzestrzenieniem się na pobliską halę magazynową.
Około godz. 21 rzecznik miejscowej PSP Krystian Pająk przekazał, że sytuacja jest opanowana, ale działania potrwają jeszcze kila godzin.
Obecnie koncentrujemy się na dogaszaniu zarzewi ognia ukrytych wewnątrz składowiska. Dlatego śmieci są wywożone i przelewane wodą - zaznaczył Pająk.
W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 100 strażaków.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało do mieszkańców powiatu strzyżowskiego komunikat ostrzegawczy. Z powodu gęstego dymu zalecono pozostanie w domach i zamknięcie wszystkich okien oraz drzwi, ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz rezygnację z aktywności fizycznej w rejonie zadymienia.
Wieczorem zadymienie było już mniejsze, ale mieszkańcy nadal powinni stosować się do wydanych ostrzeżeń.
Na miejscu wciąż pracują specjalistyczne jednostki, w tym grupa chemiczna oraz samochód MobiLab z Leżajska, który na bieżąco monitoruje parametry powietrza w okolicach pożaru. Są też przedstawiciele WIOŚ.
W pożarze nikt nie ucierpiał.