Bal charytatywny zorganizowany przez radę rodziców Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Komornikach (woj. łódzkie) miał być okazją do wsparcia placówki i integracji rodziców. Zamiast tego wydarzenie wywołało ogromne kontrowersje po tym, jak podczas imprezy wystąpiła para striptizerów - informuje serwis tvn24.pl. Szkoła stanowczo odcina się od incydentu, a organizatorzy tłumaczą, że nie mieli pojęcia o prawdziwym charakterze "artystycznego pokazu".

REKLAMA

  • Podczas balu charytatywnego dla rodziców uczniów szkoły podstawowej w Komornikach wystąpiła para striptizerów.
  • Organizatorzy zapewniają, że nie byli świadomi, iż pokaz będzie miał charakter erotyczny.
  • Szkoła wydała oficjalny komunikat, w którym odcina się od wydarzenia i podkreśla, że nie miała wpływu na program imprezy.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Bal karnawałowo-walentynkowy, zorganizowany 14 lutego przez radę rodziców Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Komornikach, miał być okazją do wspólnej zabawy i wsparcia szkoły. W wydarzeniu uczestniczyli rodzice uczniów, którzy zakupili bilety-cegiełki, a zebrane środki miały zasilić budżet placówki. Organizatorzy zapowiadali liczne atrakcje, jednak o występie pary striptizerów nie wspomniano w żadnych materiałach promocyjnych.

"Artystyczny pokaz" zaskoczył wszystkich

Jak wynika z relacji uczestników i organizatorów, występ pary tancerzy miał być "pokazem tańca artystycznego", który został ufundowany przez jednego ze sponsorów balu. Jednak już w trakcie występu okazało się, że show ma charakter erotyczny. Organizatorzy przyznają, że byli zszokowani przebiegiem wydarzeń i natychmiast przerwali kontrowersyjny pokaz.

Przedstawiciele rady rodziców nie kryją rozczarowania i przyznają się do błędu. Aleksandra Polewczyk, przedstawicielka rady przyznała, że nie został skontrolowany program artystyczny. W oficjalnym komunikacie organizatorzy przeprosili wszystkich uczestników i podkreślili, że nie było zgody na taki występ.

Szkoła odcina się od incydentu

Po nagłośnieniu sprawy dyrekcja szkoły wydała oświadczenie, w którym stanowczo podkreśliła, że placówka nie miała żadnego wpływu na program balu i nie była informowana o planowanych atrakcjach. "Przedstawione wydarzenia są bulwersujące i godzą w dobre imię szkoły oraz dyrekcji. Wydarzenie było inicjatywą samych rodziców" - czytamy w komunikacie. Dyrekcja zaznaczyła również, że na imprezie nie było żadnych przedstawicieli szkoły, a środki finansowe szkoły nie zostały wykorzystane na organizację balu.

Choć bal był przeznaczony wyłącznie dla dorosłych, skutki incydentu najbardziej odczuwają uczniowie. Rada rodziców podkreśla, że dołoży wszelkich starań, by podobna sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości.

Mimo kontrowersji, bal charytatywny zakończył się sukcesem finansowym - udało się zebrać ponad 12 tysięcy złotych na potrzeby szkoły. To już druga edycja tego wydarzenia - rok wcześniej zebrano ponad 10 tysięcy złotych. Organizatorzy zapewniają, że środki zostaną przeznaczone na cele edukacyjne i wsparcie uczniów.