Jest zwrot w sprawie budowy trasy S7 Kraków - Myślenice. "Żaden dotychczasowy projekt nie został zaakceptowany, będziemy tworzyć nowe warianty trasy S7 z Krakowa do Myślenic" - zapowiedział to dzisiaj w Krakowie minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Żaden z sześciu wariantów przebiegu S7 Kraków–Myślenice nie ma akceptacji społecznej, dlatego wszystkie trafią do kosza.
Jak informuje reporter RMF FM Maciej Sołtys, minister infrastruktury zapowiedział dziś w Krakowie, że nadzór nad tą inwestycją przejmuje centrala Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych w Warszawie.
Powstanie specjalny zespół, który zajmie się S7.
Pierwszym zadaniem pana dyrektora GDDKiA w Warszawie będzie zbudowanie zespołu, który określi nowe warianty - mówił Dariusz Klimczak na konferencji prasowej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim.
Wszystko wskazuje na to, że presja społeczna ma sens. Zaproponowane dotychczas pomysły na trasę S7 budziły ogromne emocje.
Mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa oraz okolicznych gmin, przez które miałaby przebiegać trasa S7, sprzeciwiali się jej budowie w proponowanym przez GDDKiA kształcie i reguralnie organizowali demonstracje.
Wyglądały one zazwyczaj bardzo podobnie - przez kilka minut uczestnicy blokowali przejście dla pieszych na drodze krajowej nr 7.
Demonstracje były szczególnie uciążliwe dla turystów wybierających się pod Tatry. Tworzyły się wtedy ogromne korki.
Ostatni protest odbył się w Gaju dwa tygodnie temu, czyli wtedy, kiedy w Małopolsce zaczynały się ferie zimowe.
Szef resortu infrastruktury zapowiedział też dzisiaj w Krakowie rozbudowę autostrady A4 o dodatkowe pasy.
Podpisano aneksy ws. możliwości utworzenia trzeciego i czwartego pasa na fragmencie od Krakowa, przez województwo śląskie, do granicy z województwem opolskim. Koszt tej inwestycji to 10 miliardów złotych.