Krakowscy policjanci zatrzymali dwóch braci - jeden odpowie za usiłowanie zabójstwa, a drugi za nieudzielenie pomocy 33-letniemu mężczyźnie. Do dramatycznych wydarzeń doszło przed jednym z hoteli w dzielnicy Dębniki w Krakowie. Kierowca auta potrącił rozpędzonym samochodem swoją ofiarę, a następnie dodatkowo jeszcze po niej przejechał. Ranny w stanie krytycznym trafił do szpitala.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

W poniedziałek (23 lutego) około godz. 23 służby w Krakowie zostały powiadomione o leżącym rannym mężczyźnie przed jednym z hoteli na Dębnikach. 33-latkowi pomocy najpierw udzielili świadkowie, a następnie załoga pogotowia ratunkowego. Mężczyzna w stanie krytycznym został zabrany do jednego z krakowskich szpitali, gdzie przeszedł operację ratującą życie.

To nie był wypadek drogowy

Sprawę zaczęli badać policjanci. Po rozmowach ze świadkami i przejrzeniu zapisów w okolicznych kamer wiedzieli, że nie było to przypadkowe potrącenie pieszego, lecz celowe działanie sprawcy.

Sprawę przejął pion kryminalny z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu KMP w Krakowie oraz Komisariatu Policji V w Krakowie.

Dzięki śledztwu zrekonstruowano wydarzenia feralnego wieczoru na Dębnikach.

Jak się okazało, sprawca i ofiara znali się. Doszło między nimi do sprzeczki, po której 47-latek celowo potrącił samochodem 33-latka. Odjechał, ale po kilkunastu minutach wrócił w rejon hotelu i widząc swojego znajomego stojącego na chodniku, rozpędzonym samochodem umyślnie wjechał w niego, po czym oddalił się. Następnie powrócił w to miejsce i przejechał pojazdem po ofierze leżącej na drodze.

Wtedy dopiero zatrzymał samochód, podszedł do potrąconego i zaczął go szarpać.

W samochodzie cały czas znajdował się pasażer - brat 47-latka. Na chwilę nawet wysiadł z auta, ale nie udzielił ofierze żadnej pomocy.

Bracia po zdarzeniu odjechali w nieznanym kierunku.

Zatrzymani w hotelu na Azorach

Policjantom szybko udało się zidentyfikować ich samochód - pojazd został porzucony kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.

Braci odnaleziono w jednym z hoteli na krakowskim osiedlu Azory. 47-letni mieszkaniec Krakowa oraz jego 38-letni brat zostali zatrzymani.

47-latkowi postawiono zarzut usiłowania zabójstwa, za które grozić może kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na 3 miesiące.

Jego 38-letni brat usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia lub zdrowia. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat. Mężczyzna objęty jest policyjnym dozorem, ma zakazu opuszczania kraju oraz kontaktowania się z pokrzywdzonym.