Robert Makłowicz chciałby, aby Hala Targowa na krakowskich Grzegórzkach zyskała nowy blask i była wizytówką miasta – tak jak to ma miejsce np. w Hiszpanii. Kandydat na prezydenta Krakowa Stanisław Mazur na wspólnej konferencji prasowej obiecał, że zadba o to.

REKLAMA

Makłowicz i Mazur o wspólnej wizji Grzegórzek poinformowali w poniedziałek na briefingu prasowym przy wejściu na peron kolejowy Kraków-Grzegórzki blisko centrum miasta. Obaj zwracali uwagę na - ich zdaniem - błędy i zaniechania miasta w tworzeniu przestrzeni okolic Hali Targowej.

Makłowicz podkreślił, że Grzegórzki to jego dzielnica, "miejsce z dzieciństwa". Jego zdaniem znajdująca się tu Hala Targowa powinna być wizytówką miasta, jak to ma miejsce w Hiszpanii, na Węgrzech, w Anglii czy Irlandii. Każda dzielnica ma swoją halę targową, to są wspaniałe zabytki, pełne lokalnego handlu i gastronomii. Nie chcemy tu hipsterskiej Hali Koszyki, ale chcemy, by to miejsce poszło w kierunku Starego Kleparza - zaznaczył podróżnik.

Według Makłowicza Hala Targowa powinna zostać "przywrócona" krakowianom, a turystów przyciągać jak magnes, by można tu np. wypić dobrą kawę i kupić warzywa. Jak zauważył, "słowo ‘hala targowa’ ma konotacje i to wszystko można sensownie połączyć jako przestrzeń między starym Krakowem a Grzegórzkami".

Ten przystanek kolejowy to symbol bylejakości - nie działa winda, nie ma schodów ruchomych. Stacja jest nowa, a już nie pozwala na to, by skorzystały z niej osoby z niepełnosprawnościami. Wystarczyło zrobić tu szybę, zadbać, by stacja w centrum była reprezentatywna i otwierająca perspektywy, by móc oglądać miasto z blisko trzeciego piętra - Grzegórzki, Wesołą, Stare Miasto - opisywał Makłowicz obecny rejon Hali Targowej.

Bezpartyjny kandydat na prezydenta Krakowa Stanisław Mazur zadeklarował, że jako gospodarz miasta zadba o to, by Grzegórzki zyskały nowy blask. Nie chcemy Krakowa, którego symbolem są niedziałające windy - powiedział.

Jak ocenił, przebudowa estakady kolejowej na Grzegórzkach nie wykorzystała potencjału tego miejsca. Nie zabrakło pomysłu, zabrakło jak zwykle zaparcia, determinacji i pieniędzy. Zamiast placu Grzegórzeckiego i hubu komunikacyjnego, urządzono tu chaos komunikacyjny - mówił Mazur i zwrócił uwagę na "bulwersującą" jego zdaniem informację, że w Hali Targowej ma powstać klub muzyczny.