Na godz. 16:00 zaplanowano kolejny protest na Zakopiance przeciwko planom budowy trasy S7 z Krakowa do Myślenic. Blokada drogi krajowej nr 7 w Głogoczowie oznacza poważne utrudnienia dla kierowców wracających z Podhala. Sprawdź, jakich zmian w ruchu należy się spodziewać i jakie objazdy zostały wyznaczone.
- Uczestnicy będą blokować przejście dla pieszych przez 5 minut, po czym przez kolejne 5 minut samochody będą przepuszczane.
- Protest potrwa dwie godziny i będzie odbywał się pod nadzorem policji.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W niedzielę, 26 kwietnia 2026 roku, kierowcy podróżujący Zakopianką muszą uzbroić się w cierpliwość. O godzinie 16:00 w miejscowości Głogoczów rozpocznie się protest przeciwko budowie nowego odcinka trasy S7, łączącego Kraków z Myślenicami. Protestujący planują blokować ruch na wysokości jednej z lokalnych restauracji, przechodząc przez przejście dla pieszych.
Blokada będzie miała charakter rotacyjny - przez 5 minut uczestnicy będą przechodzić przez pasy, uniemożliwiając przejazd samochodów, a następnie przez kolejne 5 minut ruch zostanie przywrócony. Taki cykl będzie powtarzany przez dwie godziny. Nad bezpieczeństwem i porządkiem podczas protestu będzie czuwać policja.
W związku z planowaną blokadą, dla kierowców wyznaczono specjalne objazdy. Osoby wracające z Zakopanego będą musiały zjechać z Zakopianki w miejscowości Jawornik na drogę wojewódzką nr 955 w kierunku Sułkowic. Następnie trasa prowadzi przez miejscowość Biertowice, skąd kierowcy wrócą na Zakopiankę w Głogoczowie, korzystając z drogi krajowej nr 52.
Identyczny objazd przewidziano dla kierowców jadących od strony Krakowa. Warto przygotować się na wydłużony czas podróży, szczególnie że w niedzielne popołudnia Zakopianka i tak jest mocno obciążona ruchem.
Mieszkańcy Głogoczowa i okolicznych miejscowości sprzeciwiają się planom budowy nowego odcinka trasy S7. Ich zdaniem inwestycja ta może negatywnie wpłynąć na lokalne środowisko oraz komfort życia mieszkańców. Protesty na Zakopiance odbywają się regularnie, a każda kolejna akcja przyciąga coraz większą uwagę zarówno kierowców, jak i opinii publicznej.