Zarzuty kierowania gróźb karalnych pod adresem prezydenta Krakowa i jego zastępcy usłyszał w poniedziałek 50-latek zatrzymany przez policję w związku ze swoim wpisem na portalu społecznościowym. Mężczyzna przyznał się do winy. Grożą mu 3 lata więzienia.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

W poniedziałek 50-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych pod adresem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i jego zastępcy.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję po tym, jak na jednym z portali społecznościowych opublikował wpis z groźbami. Do zatrzymania doszło w minioną sobotę.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Oliwia Bożek-Michalec, podejrzany przyznał się do winy. W wyjaśnieniach tłumaczył, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji umieszczenia takiej treści w mediach społecznościowych - tłumaczyla prokurator Bożek-Michalec.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Zachód, która prowadzi sledztwo w tej sprawie wystąpiła o zastosowanie wobec mężczyzny dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakazu publikowania treści w internecie.

Za kierowanie gróźb karalnych grozi mu do trzech lat więzienia.

Hejt po wprowadzeniu SCT

Do gróźb doszło po wprowadzeniu w Krakowie strefy czystego transportu (SCT).

Posty prezydenta miasta na Facebooku zalała fala negatywnych komentarzy, a przeciwnicy SCT niszczą znaki drogowe informujące o nowej strefie.