W szpitalu wojewódzkim w Białymstoku powstały dwie jednoosobowe sale przeznaczone dla kobiet, które doświadczyły utraty dziecka. To pierwsze tego typu pomieszczenia w publicznych placówkach medycznych regionu – poinformowała podczas konferencji prasowej dr Karolina Siemienowicz, koordynator perinatalnej opieki paliatywnej przy Fundacji Pomóż Im.

REKLAMA

  • W szpitalu wojewódzkim w Białymstoku powstały dwie jednoosobowe sale dla kobiet po stracie dziecka.
  • Mają zapewnić intymne i komfortowe warunki w trudnych chwilach.
  • Sfinansowali je prywatni darczyńcy.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Nowe sale zostały wyposażone dzięki wsparciu prywatnych darczyńców współpracujących z fundacją. Znajdują się w nich szpitalne łóżka, fotele dla osób towarzyszących, lampki oraz ściany w ciepłych kolorach, co ma zapewnić pacjentkom bardziej domowe i intymne warunki w trudnych chwilach.

Kiedy rodzice spotykają się z trudną sytuacją utraty dziecka albo ryzyka śmierci tuż po porodzie, wszystko, co przeżywają, jest dla nich najważniejsze w życiu, to pożegnanie, które będą na zawsze pamiętać i moment, kiedy mogą być razem, w ciszy, w bardziej komfortowych warunkach niż standardowo w szpitalu, jest dla nich też później bardzo ważne - powiedziała w trakcie wtorkowej konferencji Karolina Siemienowicz.

Dr Stanisław Michalak z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego wyjaśnił, że utworzenie takich sal to realizacja nowych standardów opieki okołoporodowej.

Położna Kinga Buczkowska zwróciła uwagę, że oprócz wyposażenia, równie ważne jest zapewnienie pacjentkom poczucia bezpieczeństwa i wsparcia psychologicznego.

Przedstawiciele Fundacji Pomóż Im podkreślili, że wiele kobiet po stracie dziecka wskazywało na traumę związaną z przebywaniem w jednej sali z matkami, które urodziły zdrowe dzieci, słyszenie ich płaczu. Nowe sale mają minimalizować takie doświadczenia.

Szpital wojewódzki w Białymstoku jest jedną z największych placówek w regionie i podlega samorządowi województwa podlaskiego. Fundacja Pomóż Im zajmuje się na co dzień rodzinami, które straciły dziecko. Prowadzi też hospicjum domowe dla dzieci.