Już 2 maja planowane jest uroczyste wręczenie nominacji generalskich. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że lista kandydatów do awansu została przedstawiona i czeka na ostateczną akceptację głowy państwa.
- Wręczenie nominacji generalskich planowane jest na 2 maja.
- Lista kandydatów do awansów została już przedstawiona prezydentowi.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Wszystko wskazuje na to, że 2 maja może być ważnym dniem dla polskich sił zbrojnych. To właśnie wtedy planowane jest uroczyste wręczenie nominacji generalskich przez prezydenta Karola Nawrockiego. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że lista kandydatów do awansów została już przekazana do Kancelarii Prezydenta RP i oczekuje na ostateczną akceptację.
Wicepremier podkreślił, że dialog pomiędzy rządem a prezydentem jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania armii. W kontekście niedawnej rezygnacji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomira Cenckiewicza, Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę na potrzebę stabilności i współpracy na najwyższych szczeblach władzy. Zaznaczył również, że emocje związane z odejściem byłego szefa BBN są zauważalne, ale ich zakończenie może przynieść poprawę w relacjach między instytucjami.
To na pewno jest dostrzegalne i może dobrze, że to jest już poza Kancelarią Prezydenta, poza administracją wykonawczą, bo ta współpraca jest potrzebna. Tak, ten dialog z panem prezydentem trwa, tutaj też ważna jest rola pana premiera żebyśmy mogli normalnie funkcjonować. Wojsko potrzebuje wypełniania zobowiązań - zaznaczył wicepremier.
Minister obrony narodowej zwrócił uwagę na fakt, że w polskiej armii wiele stanowisk generalskich zajmują obecnie pułkownicy. Podkreślił, że jest to sytuacja wymagająca szybkiego rozwiązania, aby dowódcy brygad, dywizji oraz ich zastępcy mogli pełnić swoje funkcje z odpowiednim stopniem wojskowym.
Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że nominacje zostaną wręczone zgodnie z planem, jeśli tylko prezydent i premier wyrażą na to zgodę.
Szef MON nie ujawnił, ilu wojskowych obejmą planowane awanse. Zaznaczył, że najpierw o decyzji powinni dowiedzieć się sami zainteresowani.