Przed sądem apelacyjnym w Paryżu ruszył w poniedziałek proces byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego w sprawie domniemanego finansowania jego kampanii wyborczej w 2007 roku przez Libię. Sąd pierwszej instancji skazał polityka na pięć lat więzienia.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Po zeszłorocznym wyroku Sarkozy spędził trzy tygodnie w więzieniu w Paryżu, zanim został zwolniony pod nadzorem sądowym. Tym samym stał się pierwszym we Francji byłym prezydentem osadzonym w zakładzie karnym. Proces apelacyjny zakończy się 3 czerwca, a wyrok oczekiwany jest w listopadzie 2026 roku.
Na procesie przed sądem pierwszej instancji były prezydent, który zawsze zaprzeczał oskarżeniom, został oczyszczony z zarzutów o korupcję i ukrywanie sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Uznano go jednak za winnego "przestępczej zmowy". Sąd uznał wówczas, że nie ustalono, że fundusze z Libii zasiliły kampanię wyborczą, po której prawicowy polityk został prezydentem. Sędziowie doszli jednak do wniosku, że Sarkozy pozwolił, by jego współpracownicy: Claude Gueant i Brice Hortefeux podjęli działania w tym kierunku podczas tajnych spotkań z przedstawicielami Libii.
Gueant został skazany przez sąd pierwszej instancji na sześć lat więzienia. Ze względu na stan zdrowia nie był obecny na poniedziałkowej rozprawie. Hortefeux otrzymał wyrok dwóch lat więzienia. Zarzut przestępczej zmowy oznacza, że sąd może ukarać grupę osób za samo przygotowywanie przestępstwa, nawet jeśli zamysł nie został ostatecznie zrealizowany.
Stronami cywilnymi na procesie są organizacje antykorupcyjne: Sherpa, Anticor i francuska filia Transparency International. Organizacje te oświadczyły w komunikacie, że potajemne finansowanie kampanii wyborczej "osłabia pakt demokratyczny". Przed rozpoczęciem procesu apelacyjnego do grona obrońców Sarkozy'ego dołączył trzeci adwokat. Ze względu na to, że prokuratura odwołała się od poprzedniego wyroku, Sarkozy będzie teraz sądzony za zarzuty, które sąd niższej instancji oddalił.
Proces apelacyjny to kolejna sprawa karna przeciwko Sarkozy'emu. Wcześniej został skazany w tzw. aferze Bygmaliona, dotyczącej finansowania kampanii wyborczej w 2012 roku. Otrzymał karę roku więzienia, w tym sześciu miesięcy w zawieszeniu. W 2021 roku były prezydent został skazany za korupcję i handel wpływami; chodziło o próby wyłudzenia informacji o dotyczących go procesach sądowych. Otrzymał karę trzech lat więzienia, w tym dwóch w zawieszeniu.
W obu sprawach wypowiedział się Sąd Kasacyjny, co oznacza, że wyroki są ostateczne. W marcu sąd nie zgodził się na połączenie wyroków, czyli zaliczenie drugiego z nich na poczet kary, którą Sarkozy odbywał w pierwszej sprawie, nosząc bransoletkę elektroniczną, i były prezydent będzie musiał ponownie poddać się takiemu nadzorowi.