Francuski dziennik "Le Figaro" ocenia, że porażka premiera Węgier Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych może mieć istotne konsekwencje dla sytuacji politycznej w Polsce. Według gazety, wynik głosowania uderza przede wszystkim w Prawo i Sprawiedliwość, które przez lata pozostawało jednym z najbliższych sojuszników węgierskiego lidera na arenie europejskiej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Le Figaro" podkreśla, że wyborcze "trzęsienie ziemi" na Węgrzech było wyraźnie odczuwalne także nad Wisłą. Zdaniem dziennika, zmiana układu sił w Budapeszcie może osłabić pozycję PiS, zwłaszcza w kontekście dotychczasowej współpracy obu rządów w sporach z instytucjami Unii Europejskiej.
Francuski dziennik zwraca uwagę, że lider PiS Jarosław Kaczyński "powstrzymał się od pogratulowania zwycięzcy węgierskich wyborów Peterowi Magyarowi", ale "wie, że klęska Orbana może zaważyć na dynamice suwerenistów w Polsce, gdzie już myśli się o przyszłorocznych wyborach parlamentarnych".
"Le Figaro" pisze, że Węgry i Polska to "bratnie narody", a zarazem w Polsce obecne są "podziały polityczne porównywalne do węgierskich". Podkreśla, że "zrealizowany przez Orbana model nieliberalny był w znacznym stopniu inspiracją dla polskiej prawicy nacjonalistycznej, gdy była u władzy w latach 2015-23".
Według dziennika koniec rządów Orbana "stawia PiS w kłopotliwej sytuacji". Zaangażowanie na korzyść Orbana "nie dało spodziewanego efektu, podobnie jak oficjalna wizyta polskiego prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie na miesiąc przed wyborami" - ocenia "Le Figaro".
Wynik wyborów na Węgrzech może również wpłynąć na wewnętrzną debatę polityczną w Polsce, wzmacniając opozycję i podsycając dyskusję o przyszłości obecnego obozu rządzącego.